Stracił pracę po słowach o Nawrockim. Afera ma ciąg dalszy

Stracił pracę po słowach o Nawrockim. Afera ma ciąg dalszy

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Dziennikarz Witalij Mazurenko wywołał burzę słowami o Karolu Nawrockim. Teraz może mieć poważne problemy, ponieważ grozi mu do trzech lat więzienia.

O Witaliju Mazurenko stało się głośno pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Polski dziennikarz ukraińskiego pochodzenia wywołał niemały skandal swoimi słowami o Karolu Nawrockim.

W rozmowie z Polsat News porównał zachowanie polskiego prezydenta do „pachana”. Tym słowem określa się szefów kryminalistów w rosyjskich więzieniach. Na dziennikarza spadła fala krytyki. W sieci pojawiły się nawet apele i petycje o odebranie mu polskiego obywatelstwa. W efekcie dziennikarz został zwolniony z funkcji redaktora naczelnego „Obserwatora Międzynarodowego”.

Stracił pracę po słowach o Nawrockim. Afera ma ciąg dalszy

Tymczasem sam zainteresowany stwierdził, że nie zamierza przepraszać Karola Nawrockiego, ponieważ nie czuje się winny. – Nie czuję żadnej skruchy za to, co powiedziałem. Jestem człowiekiem dorosłym i ta fala hejtu w internecie to dosyć drobna rzecz dla człowieka, który wie, czym jest godność. Dla mnie, jako dla dziennikarza wartością bezwzględną jest wolność słowa i jakikolwiek atak na swobodę słowa jest niedopuszczalny – tłumaczył na łamach Onetu.

Witalij Mazurenko ocenił, że „jego historia to próba włączenia samokontroli u dziennikarzy, aby poważnie zastanowili się nad krytyką Karola Nawrockiego, PiS lub brunatnego zagrożenia z zapachem czerwonej Moskwy, które obecnie zdobywa popularność w Polsce”.

Następnie tłumaczył, że „wypowiadając swoje słowa miał na myśli doświadczenia z Ukrainy”. - Porównałem zachowanie Karola Nawrockiego z zachowaniem Wiktora Janukowycza. Tym określeniem "pachana" obdarzano naszego byłego prezydenta. Moim zdaniem to określenie też do zachowania pana Nawrockiego pasowało. I tu była analogia nie w słowie, tylko chodziło, by dostrzec w Polsce doświadczenia, które przeszła już Ukraina – wyjaśniał.

Mazurenko obraził Nawrockiego. Prokuratura wszczęła śledztwo

Jak się okazuje, sprawa ma swój ciąg dalszy. Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna wszczęła śledztwo w sprawie publicznego znieważenia prezydenta Polski. Za tego typu czyn grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Czytaj też:
Nawrocki pomógł Ziobrze zdobyć azyl? Wymowna reakcja z Pałacu
Czytaj też:
Trump z propozycją dla Nawrockiego. Ta reakcja Tuska mówi wszystko

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Onet.pl