Przedszkola w centrum Warszawy pustoszeją. Miasto bije na alarm

Przedszkola w centrum Warszawy pustoszeją. Miasto bije na alarm

Przedszkole, zdjęcie ilustracyjne
Przedszkole, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Elzbieta Krzysztof
Warszawskie przedszkola jeszcze kilka lat temu pękały w szwach. Dziś miasto walczy o każdego malucha, a w tle pojawia się kwestia prywatnych placówek i przyszłości części publicznych przedszkoli.

We wtorek 24 lutego kończy się nabór do miejskich przedszkoli w Warszawie. W tym roku stawka jest wyjątkowo wysoka, a spadająca liczba urodzeń sprawia, że część placówek może w najbliższych latach stanąć przed widmem zamknięcia.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zachęcał rodziców w mediach społecznościowych do wyboru miejskich placówek. „Miejskie przedszkola w Warszawie to bogata infrastruktura blisko domu. A także bogata oferta dodatkowych zajęć dofinansowywanych z budżetu miasta. Wszędzie dobrze, ale w przedszkolu najlepiej” – napisał.

Samorząd zabiega o dzieci

Jeszcze niedawno taka promocja nie była potrzebna. Przez lata Warszawa mierzyła się z nadmiarem chętnych. Teraz sytuacja się odwróciła i samorząd do ostatniego dnia rekrutacji zabiega o jak największą liczbę zapisów.

Miasto prowadzi obecnie 362 przedszkola oraz 61 oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych. Uczęszcza do nich około 43 tysięcy dzieci. W latach 2018-2025 wybudowano 29 nowych miejskich przedszkoli, a kolejne inwestycje są w toku i planach. Nowe placówki powstają między innymi przy ulicy Ficowskiego na Żoliborzu Południowym oraz przy ulicy Burakowskiej na pograniczu Woli, Żoliborza i Śródmieścia. Pięć kolejnych przedszkoli planowanych jest w rozwijających się częściach miasta, takich jak Bemowo, Gocław, Ursus czy Wawer.

Niż demograficzny uderza w centrum stolicy

Nowe przedszkola na obrzeżach miasta są wypełnione dziećmi, jednak w centralnych dzielnicach od kilku lat obserwowany jest spadek liczby maluchów. Centrum Warszawy staje się zbyt drogie dla młodych rodzin, a część mieszkańców przenosi się poza granice administracyjne miasta.

Wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska podczas posiedzenia komisji edukacji w Radzie Miasta 13 stycznia alarmowała, że do roku szkolnego 2028/2029 liczba dzieci w przedszkolach może spaść z 43 tysięcy do 33 tysięcy. To oznacza ubytek około 10 tysięcy dzieci. W związku z tym omawiano pakiet uchwał umożliwiających likwidację siedmiu przedszkoli, głównie w Śródmieściu i na Mokotowie.

Miasto już teraz przekształca najmniejsze placówki w przedszkola integracyjne z mniejszymi grupami oraz stopniowo wygasza oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych.

Prywatne przedszkola poza systemem. Miasto mówi o „konkurencji”

Jak wskazują dziennikarze Gazety Wyborczej, w tym roku po raz pierwszy prywatne przedszkola zostały wyłączone z miejskiego systemu elektronicznej rekrutacji. Samorząd nie ukrywa, że postrzega je jako konkurencję dla publicznych placówek, które również korzystają z dotacji z budżetu miasta.

– Nie widzę dzisiaj uzasadnienia, żeby w Warszawie tworzyły się kolejne niepubliczne przedszkola. One zabierają dzieci przedszkolom publicznym, a mają podwójne finansowanie, bo biorą też czesne od rodziców – mówiła kilka tygodni temu wiceprezydent Renata Kaznowska.

Ratusz przekonuje, że miejskie placówki oferują porównywalne, a często nawet lepsze warunki niż prywatne – w tym duże, zielone place zabaw. Miasto finansuje również dodatkowe aktywności, takie jak wyjścia do kin, muzeów i teatrów oraz dodatkowe lekcje języka angielskiego. W budżecie na 2026 rok na same wyjścia edukacyjne zaplanowano 2,3 miliona złotych, a na dodatkowy język angielski 10 milionów złotych.

Powstała także „Klimatyczna Mapa Przedszkoli” – interaktywne narzędzie pozwalające rodzicom porównać placówki pod względem lokalizacji, wyżywienia, wsparcia specjalistów (logopeda, pedagog, pedagog specjalny, psycholog), infrastruktury czy udziału w programach edukacyjnych.

Spór o wielkość grup. Głos zabrał Adrian Zandberg

Problem niżu demograficznego dotyka nie tylko Warszawy, ale całego kraju. Partia Razem złożyła w Sejmie projekt ustawy zakładający zmniejszenie maksymalnej liczby dzieci w grupach przedszkolnych z 25 do 18.

Adrian Zandberg argumentuje, że mniejsza liczba dzieci w grupach to szansa na poprawę jakości opieki i edukacji. Wskazuje też, że to jeden z atutów przedszkoli prywatnych.

Wiceprezydentka Kaznowska odpowiada jednak, że takie rozwiązanie zwiększyłoby koszty utrzymania jednego dziecka w przedszkolach publicznych, co automatycznie podniosłoby wysokość dotacji dla placówek niepublicznych. Podkreśla, że już dziś średnia liczba dzieci w grupie wynosi 21, a po uwzględnieniu absencji chorobowych – około 19.

Ostatni dzień rekrutacji do przedszkoli w Warszawie

Elektroniczna rejestracja wniosków trwa do 24 lutego do godziny 20. Lista dzieci zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych zostanie opublikowana 30 marca o godzinie 13.

Rodzice mają czas do 9 kwietnia do godziny 10 na potwierdzenie woli zapisu dziecka. Wtedy też zwolnią się miejsca w placówkach, do których nie zostanie potwierdzone przyjęcie, co umożliwi przyjęcie dzieci z list rezerwowych.

Czytaj też:
Po porodówkach przyszedł czas na przedszkola. Demografia zmienia Polskę
Czytaj też:
Alarmujące prognozy dla Polski. Seniorzy będą mieli problem? Tak zmieni się demografia

Opracowała:
Źródło: Gazeta Wyborcza