Złoty pociąg w zasięgu ręki? Na Dolnym Śląsku zawrzało od plotek

Złoty pociąg w zasięgu ręki? Na Dolnym Śląsku zawrzało od plotek

Podziemny tunel
Podziemny tunel Źródło: Fotolia / TTstudio
Złoty pociąg i jego legenda od lat wzbudzają ogromne emocje. Do badań i poszukiwań właśnie wkroczył kolejny gracz.

Złoty pociąg od dekad rozpala wyobraźnię poszukiwaczy skarbów i miłośników tajemnic. Legenda o pancernym składzie rzekomo wypełnionym po brzegi kosztownościami sięga czasów II wojny światowej.

Złoty pociąg rozpala wyobraźnię. Nowe poszukiwania

Wtedy władze III Rzeszy nakazały mieszkańcom Dolnego Śląska zdeponowanie swoich cennych przedmiotów. Najcenniejsze rzeczy miały rzekomo trafić 60 skrzyń, które umieszczono w tajemniczym pociągu. Skład miał dotrzeć do Wałbrzycha, ale nigdy tam nie dotarł – jego losy do dziś pozostają nieznane.

Latem 2025 roku sprawa znów wzbudziła sensację. Grupa Michała Motaka działająca pod nazwą „Złoty Pociąg”, twierdziła, że wagony ukryte są wewnątrz tunelu prowadzącego w kierunku Zamku Książ. Badacze rozpoczęli starania o zgody na prace poszukiwawcze – m.in. w urzędzie miasta Wałbrzych i w Nadleśnictwie Świdnica.

Tajemnicze tunele na Dolnym Śląsku?

Z kolei Piotr Koper, który już przed 10 laty poszukiwał złotego pociągu twierdzi, że w okolicach 61. kilometra linii kolejowej Wrocław – Wałbrzych, znajdują się tajemnicze tunele.

Wstępne badania georadarem i odwierty wykazały obecność potencjalnych wnętrz tuneli. Zdaniem badacza jeden z nich miałby się ciągnąć nawet na 1,2 km. Z opracowanych map i analiz wynika, że tunel w linii prostej łączyłby teren strażnicy kolejowej z okolicami Książa. Cała trasa miałby liczyć niespełna 3 km.

Poszukiwania złotego pociągu. Jest kolejny badacz

Do badań postanowił włączyć się Ryszard Gnitecki, radiesteta z Kudowy-Zdroju. Jak przekazała Grupa Eksploracyjna Magazynu Odkrywca, ekspert planuje zweryfikować miejsca poszukiwań Piotra Kopera i Michała Motaka.

Podkreśla, że zastosuje swoją metodę, którą praktykuje od 20 lat. Dodaje, że tunele wskazywane przez rywalizujących ze sobą poszukiwaczy mają znajdować się w odległości zaledwie około 150 metrów od siebie, wzdłuż linii kolejowej Wrocław–Wałbrzych.

facebook

O tym, jak zrodziła się legenda złotego pociągu i co wiemy o aktualnych poszukiwaniach Joanna Lamparska opowiadała Magdalenie Frindt w jednym z ostatnich odcinków „Rozmowy Wprost”. Zachęcamy do lektury i oglądania!

Czytaj też:
Złoty pociąg w zasięgu ręki? Sensacyjne odkrycie na 61. kilometrze
Czytaj też:
Złoty pociąg odnaleziony? Ekspertka przekreśla nadzieję. „To sprawa zero-jedynkowa”

Źródło: WPROST.pl