Dramat na Targówku. Zmarł żołnierz Wojska Polskiego

Dramat na Targówku. Zmarł żołnierz Wojska Polskiego

Żandarmeria Wojskowa, zdjęcie ilustracyjne
Żandarmeria Wojskowa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / FotoDax
Żołnierz Wojska Polskiego zasłabł w samochodzie. Mimo że na miejsce natychmiast wyruszyły służby i podjęto reanimację, mężczyzny nie udało się uratować. Co się wydarzyło na warszawskim Targówku?

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w środę. Wieczorem służby interweniowały przy ulicy Księcia Ziemowita – to właśnie tam za kierownicą zasłabł mężczyzna. Policja i służby ratunkowe niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia wyruszyły na ratunek. Po wyciągnięciu mężczyzny z auta rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Akcja trwała ponad godzinę.

Żołnierz zasłabł w aucie. Zmarł

Mimo akcji reanimacyjnej, nieprzytomny mężczyzna zmarł. Podpułkownik Tomasz Wiktorowicz, rzecznik Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej potwierdził, że był to żołnierz Wojska Polskiego.

– Żołnierz zasłabł za kierownicą. Czynności reanimacyjne nie przyniosły efektu – mówił dziennikarzom polsatnews.pl ppłk Wiktorowicz. Podkreślił, że było to „zdarzenie losowe” i nie ma przesłanek, które wskazywałyby na to, że ktokolwiek mógł przyczynić się do śmierci żołnierza. Rzecznik dodał, że do tragedii doszło poza służbą.

Będzie sekcja zwłok

Teraz nad sprawą pochyli się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów Wydział ds. Wojskowych. Nieznane są przyczyny zasłabnięcia mężczyzny.

Ppłk Wiktorowicz przekazał dziennikarzom, że najprawdopodobniej zlecona zostanie sekcja zwłok, która wyjaśni bezpośrednią przyczynę zgonu mężczyzny.

Czytaj też:
Pułkownik „wkurzony” wetem Karola Nawrockiego. „Zrobił pan fatalny błąd”
Czytaj też:
Bez tych szpitali wojsko nie da rady. „To one przesądzą o zdolności leczenia”

Opracowała:
Źródło: polsatnews.pl