Prezes TV Republika mówił w niedzielę na antenie swojej stacji o dylemacie. Na początku programu Tomasz Sakiewicz wyjaśnił, że został zaproszony na CPAC w Teksasie i spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Jednocześnie w tym samym czasie dostał wezwanie do prokuratury. Szef Telewizji Republika przywoływał wiadomości od widzów. Następnie pokazany został QR kod i zachęcał do wpłat oraz wpisywania miasta: Teksas lub Rzeszów.
Wątek wrócił na końcu programu. – Ja mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu, jeżeli mnie nie zawiną za ten Rzeszów, gdybym pojechał do Teksasu, większość państwa uważa, że mam jechać do Teksasu. No zobaczymy – relacjonował Sakiewicz. Prezes TV Republika przekonywał, że „nie żartuje”. – Ja mam poważny zgryz w tej sprawie, bo ja nie mam zwyczaju uciekać przed prokuraturą i policją – przekonywał Sakiewicz.
Prezes TV Republika z apelem o wpłaty na stację. „Chodzi o to, żeby nas było dużo”
– Zawsze przyjeżdżam i przychodzę, chyba że dostaję tak, jak to się zdarzało kilka na raz w jednym momencie, no to wtedy rzeczywiście już musimy wybierać. Jest plansza, którą chciałem państwu pokazać i zaproponować, jak możemy poszerzyć tę naszą akcję wsparcia dla Telewizji Republika. Wesprzyj walkę o wolność słowa, wesprzyj Republikę, tu jest numer konta i wrzućmy to na nasze social media, wyślijmy znajomym. Chodzi o to, żeby nas było dużo – kontynuował Sakiewicz.
Szef TV Republika podkreślił, że „nie chodzi o to, żeby wielkie sumy wpłacać”. – No wiadomo, jakie będą te święta. Wiadomo, jak będzie nam trudno, ale my musimy utrzymać Republikę. My musimy sobie poradzić z tym, co wyrabiają. Widzieli państwo kolejne ataki w tym tygodniu, również na naszych reklamodawców. To oczywiście jest walka o wolność słowa w tej chwili – podsumował Sakiewicz.
Czytaj też:
Znany dziennikarz o kulisach pracy w Kanale Zero. Padło porównanie do TV Republika i TVNCzytaj też:
Widzowie TV Republika mogą doradzić Sakiewiczowi. Muszą jednak wcześniej zapłacić
