Trwa medialna walka o to, aby prezydent przyjął ślubowanie od nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Są to osoby nie za bardzo związane z PiS, a cały obecny skład osobowy tego najważniejszego sądu w państwie – sądu konstytucyjnego, czyli mającego patrzyć skutecznie władzy na ręce – od 2016 r. jest związany z PiS. PiS nie miał za gram przyzwoitości i poczucia odpowiedzialności za państwo i obsadzał TK posłusznymi mu politykami, którzy delikatnie mówiąc nie wyróżniali się wiedzą prawniczą, a już w sposób oczywisty nie wyróżniali się tym, że mają większą wiedzą prawniczą niż słaby prawnik.
Prezydent stara się zaś zmienić ustrój państwa bez zmiany konstytucji, co przy słabej wyobraźni koalicji rządzącej nie jest takie trudne. Więc nie odebrał ślubowania od sędziów, którzy mogą nie podobać się politykom PiS.
Najważniejsza jest wiarygodność władzy
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
