Do zdarzenia doszło 17 kwietnia wieczorem w miejscowości Wierzbna na Podkarpaciu. Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Jarosławiu, funkcjonariusze zatrzymali do kontroli Toyotę prowadzoną przez 60-letniego senatora.
Rajd senatora PiS. Mieczysław Golba zatrzymany przez policję
Według policji samochód poruszał się z prędkością 128 km/h na drodze poza terenem zabudowanym. Oznacza to przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 58 km/h.
Policjanci zatrzymali politykowi Prawa i Sprawiedliwości prawo jazdy na trzy miesiące. Wszczęto również postępowanie w sprawie o wykroczenie. Funkcjonariusze podkreślili, że parlamentarzysta nie powoływał się na immunitet.
Senator Mieczysław Golba „spieszył się na samolot”
Sam senator nie skomentował sprawy bezpośrednio po ujawnieniu informacji. W rozmowie z portalem nowiny24.pl Mieczysław Golba tłumaczył jednak, że jechał tak szybko, ponieważ spieszył się na samolot.
Sprawa szybko wywołała reakcje w mediach społecznościowych, gdzie komentowano zarówno wysoką prędkość, jak i fakt, że chodzi o wieloletniego parlamentarzystę związanego z obozem prawicy.
Kariera Mieczysława Golby. Wieloletni polityk PiS i działacz sportowy
Mieczysław Golba zasiada w parlamencie od 2005 roku. Najpierw był posłem, a od 2015 roku nieprzerwanie pełni mandat senatora.
Polityk przez lata był związany z Prawem i Sprawiedliwością, a później także z ugrupowaniem Zbigniewa Ziobry Solidarną Polską, funkcjonującym później jako Suwerenna Polska. Po połączeniu obu partii ponownie działa w PiS.
Golba jest również aktywny w środowisku sportowym. Od 2016 roku stoi na czele Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, a w przeszłości pełnił funkcję wiceprezesa Polski Związek Piłki Nożnej do spraw zagranicznych.
Warto przypomnieć, że to nie jedyny polityk związany z PiS, który został ukarany za łamanie przepisów drogowych. W ostatnich tygodniach policja ukarała także Łukasza Mejzę.
Czytaj też:
Burza po słowach Nawrockiego o pośle Litewce. „To jest obrzydliwe”Czytaj też:
TV Republika z nową zbiórką. 6-cyfrowa kwota, czas upływa. Sakiewicz: Złóżmy się na to
