Przełom w sprawie ojca Ziobry. „Była traktowana niemalże jako sprawca”

Przełom w sprawie ojca Ziobry. „Była traktowana niemalże jako sprawca”

Dodano: 
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Sprawa śmierci Jerzego Ziobry wróciła na salę sądową. Pełnomocnik rodziny polityka PiS domaga się uchylenia wyroku uniewinniającego lekarzy.

Po latach od śmierci Jerzego Ziobry sprawa ponownie znalazła się przed sądem. W poniedziałek 13 lipca krakowski sąd rozpoczął wysłuchiwanie mów końcowych w procesie odwoławczym dotyczącym tego, czy lekarze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie popełnili błędy w leczeniu ojca byłego ministra sprawiedliwości.

Jerzy Ziobro trafił do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie w czerwcu 2006 roku. Miał objawy zaawansowanej choroby wieńcowej. Lekarze przeprowadzili koronarografię oraz zabieg wszczepienia czterech stentów. Początkowo stan pacjenta miał się poprawić, jednak kilka dni później doszło do gwałtownego pogorszenia. Jerzy Ziobro zmarł 2 lipca 2006 roku. Rodzina od początku uważała, że przyczyną śmierci mogły być błędy medyczne.

W pierwszej instancji medycy zostali uniewinnieni, jednak bliscy zmarłego złożyli apelację. Teraz sąd drugiej instancji analizuje, czy wcześniejsze postępowanie zostało przeprowadzone prawidłowo.

Sprawa śmierci Jerzego Ziobry. Nowe informacje

Podczas poniedziałkowej rozprawy jako pierwszy głos zabrał pełnomocnik Krystyny Kornickiej-Ziobro, wdowy po zmarłym. Adwokat Adam Gomoła domagał się uchylenia wyroku uniewinniającego lekarzy. – Wyrok dotknięty był istotnymi uchybieniami – przekonywał prawnik.

Jego zdaniem sąd pierwszej instancji nie zachował pełnej bezstronności. - Matka polityka PiS była traktowana niemalże jako sprawca, a nie jako ofiara – mówił adwokat.

Pełnomocnik krytykował również decyzje dotyczące opinii biegłych. Według niego między ekspertami, którzy oceniali sprawę w pierwszym procesie, a oskarżonymi lekarzami miały istnieć powiązania naukowe, finansowe lub towarzyskie.

Kontrowersje wzbudzała także kwestia opinii przygotowanej przez ekspertów. Obrona lekarzy wskazywała, że leczenie Jerzego Ziobry było prawidłowe, natomiast pełnomocnik rodziny twierdził, że kluczowe znaczenie miała błędna diagnoza.

– Lekarze z Lozanny wskazali ponad wszelką wątpliwość, że pacjent był stabilny. Owszem, cierpiał na dusznicę, ale była to dusznica stabilna. Owszem, były wskazania do pilnej koronarografii, ale nie koronaroplastyki i zupełnie inaczej należało postępować – przekonywał mec. Adam Gomoła.

Prawnik podnosił także, że przyczyna śmierci (zakrzepica) nie została jego zdaniem właściwie uwzględniona w dokumentacji sekcyjnej.

Podczas rozprawy doszło również do ostrej wymiany zdań. Jeden z oskarżonych lekarzy sprzeciwił się określeniu Jerzego Ziobry jako „ofiary przestępstwa”. – Mówienie o ofierze przestępstwa to jest absolutnie nadużycie – stwierdził lekarz.

Matka Zbigniewa Ziobry wydała oświadczenie. Mocne słowa

Przed rozprawą swoje oświadczenie opublikowała Krystyna Kornicka-Ziobro. „Nie proszę o współczucie. Proszę o sprawiedliwość” – napisała. „Przez wiele lat walczyłam wyłącznie o wyjaśnienie okoliczności śmierci męża, a nie o wymierzenie komukolwiek odwetu” – podkreśliła.

Wdowa po Jerzym Ziobrze ponownie zakwestionowała również przebieg sekcji zwłok. Jej zdaniem nie uwzględniono wszystkich elementów, które mogły mieć znaczenie dla ustalenia przyczyny śmierci. „Nie chcę, aby sąd rozstrzygał tę sprawę przez pryzmat polityki” – zaapelowała.

Ostateczne rozstrzygnięcie ma zapaść 23 lipca.

Czytaj też:
Sąd zdecydował ws. ENA Ziobry. „Tusk znowu się wścieknie”

Opracowała:
Źródło: PAP