Biznesmen ofiarą oszustów z RPA

Biznesmen ofiarą oszustów z RPA

Osiadły w Anglii biznesmen polskiego pochodzenia Józef Raca ledwo uszedł z życiem w RPA, gdzie skuszony obietnicą dużych zarobków wpadł w ręce miejscowych gangsterów.
Po przybyciu do Johanesburga na spotkanie z domniemanymi kontrahentami elegancka limuzyna z szoferem wywiozła 68-letniego Racę do odludnego domu za miasto. Tam czekało na niego dwu muskularnych typów, którzy torturowali go fizycznie i psychicznie przez trzy dni, domagając się by dzwonił do rodziny po okup za siebie.
W wyjściu z opresji pomogło Racy, że w rozmowie telefonicznej z żoną w Anglii zwrócił się do niej po polsku, a więc w języku nieznanym porywaczom, aby zaalarmowała policję. Zgodnie z poleceniem policji Aurelia Raca przelała część z żądanych 20 tys. funtów na podane przez bandytów konto, by zyskać na czasie.
Ostatecznie porywacze uwolnili Racę, porzucając go przy autostradzie po tym, jak kilku ich wspólników zostało aresztowanych przez policję przy próbie podjęcia gotówki z banku.
Raca, osiadły w W. Brytanii od 1952 roku, jest byłym burmistrzem Northampton (koło Cambridge), gdzie mieszka. W środowisku polonijnym jest dobrze znany, ponieważ prowadził firmę wysyłającą paczki do Polski. Obecnie zajmuje się importem i eksportem.
System wzbogacenia się, którym gangsterzy zwabili Racę do RPA, został wymyślony w Nigerii i potocznie nazywany jest "419". Nazwa pochodzi od paragrafu nigeryjskiego kodeksu karnego, który wprowadza sankcje karne za tego rodzaju oszustwa finansowe. Polega na wymyślnym obrocie gotówką pomiędzy różnymi krajami. Sukcesy nigeryjskiej policji w zwalczaniu oszustów, którzy trudnią się nim spowodowały, że listy rozsyłane są z innych krajów afrykańskich takich, jak RPA. List sprawia wrażenie oficjalnego dokumentu rządowego lub wystawionego z jego upoważnienia. Proponuje lukratywny przelew dużej sumy gotówki na konto adresata listu z tytułu transakcji na rynku nieruchomości.
nat, pap

Czytaj także

 0