Putin spod igły

Putin spod igły

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nowy stary prezydent Rosji 7 maja wraca na Kreml. Nie wiadomo, czy lepiej ubrany będzie lepiej rządził, ale on sam ma nadzieję, że dzięki kreacjom od włoskich krawców będzie rządził dłużej.
Z okazji inauguracji Władimir Putin włoży na siebie sto tysięcy dolarów. Nie licząc bielizny. Na taką kwotę eksperci od ekskluzywnej odzieży wycenili wdzianko, jakie szykuje dla niego słynny rzymski dom mody Brioni. Putin najwyraźniej pozazdrościł Amerykanom. W USA każde zaprzysiężenie nowego prezydenta daje sposobność do demonstracji nowych trendów w modzie. W Rosji jak dotąd panowały inne zwyczaje – wystarczyły kuse spodnie, przydługie mankiety i czerwony krawat.

 Po inauguracji w  2004 r. gazety pisały, że Putin wyglądał jak grabarz. Prezydent wyciągnął z tego należytą lekcję – teraz jego ubiorem zajmą się Włosi. Brioni, którego salon od niedawna sąsiaduje z siedzibą najwyższej władzy w Rosji, nieoficjalnie awansował na głównego krawca Kremla. Koniec szarzyzny i nudy. Nadchodzą garnitury na jedwabnych podszewkach z  najdelikatniejszej wełny szyte nićmi z końskiego włosia. Putin chce być jak Silvio Berlusconi. Albo jeszcze lepiej – jak Bond, James Bond.

Więcej możesz przeczytać w 18/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także