Z siostrą to nie grzech

Z siostrą to nie grzech

Dodano:   /  Zmieniono: 
„Bez wstydu” Filipa Marczewskiego o kazirodczej miłości brata i siostry właśnie wchodzi na ekrany naszych kin. I obala jedno z ostatnich tabu w polskim filmie.
Proszę pani, gdyby do mojego gabinetu wjechał prezydent jakiegoś kraju na białym nosorożcu i powiedział: „To jest mój partner”, okiem bym nie mrugnął. Więc nic mnie nie zdziwi. Kazirodztwo również – mówi prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Profesor był konsultantem scenariusza do „Bez wstydu”. To on przekonał autorów obrazu do sceny zbliżenia seksualnego pomiędzy bratem a siostrą.

 – Kiedy przygotowywałem się do filmu, zauważyłem, że ludzie, którzy doświadczyli kazirodztwa, nie chcą rozmawiać o seksie – tłumaczy Grzegorz Łoszewski, scenarzysta „Bez wstydu”. – Gdy schodziło na jego temat, ucinali rozmowę. A dzięki prof. Lwu-Starowiczowi zrozumiałem, że w takich związkach akt seksualny jest z jednej strony spełnieniem, a z drugiej zakończeniem relacji. Po seksie następuje ogromny wstyd. Przed sobą, przed ukochaną (siostrą) bądź ukochanym (bratem) i autostracyzm. Ucieczka, rozłąka i wielkie cierpienie.
Więcej możesz przeczytać w 29/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także