"Śpieszmy się czytać »Wyborczą«, tak szybko odchodzi..."

"Śpieszmy się czytać »Wyborczą«, tak szybko odchodzi..."

Dodano:   /  Zmieniono: 
Janusz Wojciechowski (fot. PAP/Paweł Supernak)
"Poruszony wiadomością o zwolnieniu Ogórka i Pacewicza, zapowiadającą nieodległy kres »Gazety Wyborczej« – po długiej przerwie kupiłem ją znowu, póki jest. Śpieszmy się czytać »Wyborczą«, tak szybko odchodzi..." – pisze na blogu eurodeputowany PiS Janusz Wojciechowski.
Wojciechowski zauważa, że "Gazeta Wyborcza" ponownie zaczęła się obawiać wygranej PiS w wyborach krajowych. "Na marszach, na konwencjach Prawa i Sprawiedliwości mówimy, czasem skandujemy hasło – zwyciężymy! Ale to jest wiara tych – jak to malowniczo nazwał ostatnio inny wybitny profesor Stefan Niesiołowski – »pisowskich kreatur«. Tymczasem w zwycięstwo PiS zaczyna już wierzyć profesor Krzemiński, a to jest już obiektywny sąd obiektywnego profesora w obiektywnej gazecie. Wyspa nie będzie wiecznie zielona, PiS może wygrać następne wybory!" – przewiduje Wojciechowski.

"A tyle już było zwątpienia" – pisze europoseł. "PiS przegrał sześć wyborów, PiS nie przekroczy 30 procent, PiS nie ma koalicjanta, PiS nigdy nie będzie rządził, Donald Tusk nie ma z kim przegrać" – wylicza. Tymczasem zwycięstwo PiS-u znowu staje się realnym scenariuszem.

Jednocześnie Wojciechowski wyśmiewa próbę – jak to interpretuje – nastraszenia Polaków poprzez porównanie Jarosława Kaczyńskiego do Viktora Orbana. "Ten strach ma za małe oczy, Polacy mogą się nie przestraszyć Orbana, twardo i skutecznie przeciwstawiającego się próbom wzięcia kraju za twarz przez UE i międzynarodową finansjerę" – pisze Wojciechowski. "To doprawdy za mało, żeby powstrzymać długi marsz Kaczyńskiego po władzę. Jak już straszyć, to na całość - trzeba wyciągnąć z piwnicy i odkurzyć większe strachy – Hitler, Stalin, Kim Dzong Il...." – ironizuje.

jl
+
 0

Czytaj także