PiS nie zaprosił Arłukowicza. Bo "to debata ekspertów"

PiS nie zaprosił Arłukowicza. Bo "to debata ekspertów"

Bartosz Arłukowicz (fot. PAP/Radek Pietruszka)
8 października odbędzie się debata ekspertów na temat służby zdrowia, organizowana przez PiS; wezmą w niej udział także przedstawiciele lekarzy i pacjentów - zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. PiS nie zaprosił Arłukowicza.

- Trzeba ten temat podjąć, debata jest potrzebna - oświadczył Kaczyński na konferencji prasowej. Zaznaczył, że w debacie w Towarzystwie Lekarskim Warszawskim będą uczestniczyć zarówno przedstawiciele lekarzy, jak i pacjentów oraz organizacji, które reprezentują pracowników służby zdrowia; będzie także kandydat PiS na premiera w rządzie technicznym, prof. Piotr Gliński.

Debata - jak mówił Kaczyński - odbędzie się 8 października m.in. ze względu na sytuację Centrum Zdrowia Dziecka. Prezes PiS ocenił, że "dobrze syntetyzuje" ona to, co dzieje się w tej chwili w ochronie zdrowia. Centrum Zdrowia Dziecka - z powodu braku pieniędzy - ogranicza planowe przyjęcia pacjentów do czterech klinik. Według CZD NFZ nie zapłacił Centrum za tzw. nadwykonania. Tymczasem Fundusz zaznacza, że za nadwykonania za pierwsze półrocze już zapłacił.

- Charakter debaty będzie dość podobny do tego, który zaprezentowaliśmy w Polskiej Akademii Nauk (gdzie odbyła się debata ekonomiczna -red.), czyli są nasze propozycje, są gotowe ustawy i będzie o czym mówić - mówił Kaczyński. Przypomniał, że PiS proponuje m.in. likwidację NFZ, przejęcie finansowania służby zdrowia przez budżet, stworzenie sieci szpitali, uproszczenie dopłat i refundacji. PiS chce też, by lekarze i dentyści pracowali w każdej szkole.

Rzecznik PiS Adam Hofman poinformował, że na debatę o służbie zdrowia zaproszeni zostali m.in. były minister zdrowia Marek Balicki, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Iwona Borchulska, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel, prof. Bogdan Kazan z Instytutu Matki i Dziecka, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz i Adam Sandauer ze stowarzyszenia Primum Non Nocere.

Zaproszenia nie otrzymał minister zdrowia Bartosz Arłukowicz (PO, wcześniej SLD). - To jest debata ekspertów, ostatnio taką samą formułę przyjęliśmy w debacie ekonomicznej. Jak się przez pięć lat nic nie zrobiło, mamy zapaść w służbie zdrowia, to przez udział w debacie nic się nie zrobi. Alternatywa, czyli co zamiast dzisiejszego złego systemu w służbie zdrowia - stwierdził Hofman.

Prawo i Sprawiedliwość planuje także kolejne debaty, w innych obszarach tematycznych. - Będzie o pracy, o wielu sprawach. Mamy nadzieję, że za jakiś czas będzie kolejna debata ekonomiczna - powiedział Kaczyński.

zew, PAP

Czytaj także

 7
  • dog IP
    tak trzymać pisomatoły !!!!!
    • okojack IP
      mam tylko nadzieję że Bukiel i Hamankiewicz nie dadzą się omamić panu Kaczyńskiemu. Niech sobie wszyscy przypomna jak było za jego rządów. w polskiej słuzbie zdrowia trzeba zmienić tylko dwie rzeczy. Po pierwsze trzeba wyrażnie uzmysłowić obywatelom że za taką składkę to mają KOSMOS, po drugie trzeba przerwać trwający proces człkowitego uwalniania obywateli od wszelkiej odpowiedzialności za swoje zdrowie i życie.
      • Jacek Zalkowski IP
        A po co miałby Minister chodzić na spotkania
        dziadków moherowych. Minister zdrowia ma co robić
        a nie przelewać wodę z pustego w próżne. Pis maił tak światłego ministra jak Religa i co a no zrujnował do cna tę instytucję, do dzisiaj trudno z bajzlem się
        uporać. Pisowskie debaty pseudoekspertów bo
        naprawdę ekspert nie będzie się ośmieszał
        w towarzystwie pisowskich oszołomów
        • POLSKA SIĘ O B U D Z I Ł A -wreszcie IP
          B R A W O Pan JAROSŁAW KACZYŃSKI !!!!! N I E RZUCA SIĘ P E R E Ł PRZED W I E P R Z E !!!!!!!
          • Stefanek M IP
            Prezes Kaczynski jest jak jajo bez korpusa to takie jajo z kuzymi nogami . Cale zycie jego to bylo ponizanie sasiada obok stojacego nawet swego brata traktowal nizej bo on musial stac wyzej Takie cechy to nie powinny miec miejsca w Polskiej polityce . Najtrafniej okreslil go Pan Ryszard Kalisz .JAK JEDEN Z BLIZNIAKOW GINIE TO DRUGI DISTAJE SLEPEJ NIENAWISCI DO WSZYSTKIEGO . TO JEST NIESTETY NIEULECZALNE . To COS W RODZAJU GOZA W MOZGU .