Z ziemi polskiej do Rosji

Z ziemi polskiej do Rosji

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rosjanie z obwodu kaliningradzkiego masowo wykupują w sklepach na Pomorzu nie tylko polską wódkę i kiełbasę, ale nawet wino musujące Igristoje.

Ostatni weekend wakacji. Sklep sieci Real w Olsztynie. Tuż przed zamknięciem. Przed kasą stoi rosyjska rodzina z dwoma wypełnionymi po brzegi wózkami. W jednym nabiał, paczkowana wędlina, sery. W drugim dwa kartony wódki. Rachunek ponad 1,5 tys. zł. – Wódka? Od nas? Przecież w Rosji jest taniej! – pytam zdziwiony. Mężczyzna patrzy na mnie z politowaniem: – A kiedy pan był ostatnio w obwodzie kaliningradzkim? To już nie są lata 90. czy początek XXI w. Teraz u was jest taniej. I to dużo – mówi. Ryszard Chudy, rzecznik Izby Celnej w Olsztynie: – Nie przypuszczałem, że dożyję takich czasów, gdy to Rosjanie będą wywozić od nas alkohol, a nie my od nich.

Przemytnicze eldorado

Więcej możesz przeczytać w 38/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także