Śledczy z Chicago ujawnili szczegóły zbrodni, której dopuścił się 18-letni Alexis Valdez. Mężczyzna był niezadowolony z tego, że jego ciotka kazała mu się wyprowadzić z swojego mieszkania. Valdez ze złości brutalnie zamordował partnera ciotki a jego nos, wargi oraz uszy zostawił na łóżku – informuje TVN24.
Mężczyzna był niezadowolony z powodu tego, że ciotka tuż przed świętami kazała mu się wyprowadzić z mieszkania. W Wigilię Valdez upił się, a kiedy do domu wrócił partner ciotki, napastnik zaatakował go i zabił ciosami w głowę.
Po morderstwie mężczyzna rozczłonkował części ciała starszego mężczyzny. Odciął głowę, uszy, nos i wargi. Wyjął także gałki oczne. Resztki głowy i jej poodcinane części ułożył na łóżku. Jak tłumaczył policji chciał ciotce zrobić "prezent".
Po zmasakrowaniu zwłok 18-latek zadzwonił na policję i poinformował, że znalazł ciało. Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji nie mieli wątpliwości, kto dopuścił się brutalnego morderstwa. Mężczyzna przyznał się do winy i podkreślił, że gdyby ciotka była w domu to, by ją także zamordował.
dż, TVN24
Po morderstwie mężczyzna rozczłonkował części ciała starszego mężczyzny. Odciął głowę, uszy, nos i wargi. Wyjął także gałki oczne. Resztki głowy i jej poodcinane części ułożył na łóżku. Jak tłumaczył policji chciał ciotce zrobić "prezent".
Po zmasakrowaniu zwłok 18-latek zadzwonił na policję i poinformował, że znalazł ciało. Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji nie mieli wątpliwości, kto dopuścił się brutalnego morderstwa. Mężczyzna przyznał się do winy i podkreślił, że gdyby ciotka była w domu to, by ją także zamordował.
dż, TVN24
