Komórkowa drożyzna

Komórkowa drożyzna

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kara dla francuskich operatorów telefonii komórkowej to sygnał do działania dla polskich polityków.
Rynek polskiej telefonii komórkowej to miejsce żniw dla polityków i powiązanych z nimi ludzi. Plus GSM to firma kontrolowana przez państwo (po 20 proc. jego akcji ma m.in. KGHM i PKN Orlen) a Orange do niedawna był w całości państwową spółką. Aby mogły zarabiać duże pieniądze do rynku dopuszczono jeszcze tylko Erę. Tymczasem w mającej 5 mln ludności Danii jest sześciu konkurujących ze sobą operatorów. W efekcie do niedawna musieliśmy w Polsce płacić astronomiczne ceny za minutę rozmowy (jeszcze w 2003 r. przekraczały one 2 zł za minutę). Obecne ceny są także prawie dwukrotnie wyższe niż powinny być (na Litwie i w Finlandii cena za minutę rozmowy nie przekracza 30 gr.).

Rozwiązaniem może być dopuszczenie jeszcze jednego operatora komórkowego z własną infrastrukturą (już sama zapowiedź jego wprowadzenia sprawiła, że w 2004 r. ceny rozmów spadły o połowę) oraz ułatwienie działania dla operatorów wirtualnych (takich, którzy kupują hurtowo czas rozmów od obecnych operatorów i sprzedają go z niższą marżą niż oni). PiS już zapowiedział takie działania i pozostaje mieć nadzieje, że dotrzyma słowa.

Aleksander Piński