Wspólnie z ekspertami przygotowaliśmy trzynaście propozycji. Przedstawiliśmy je politykom. Część zgodzili się poprzeć
Miliardy złotych co roku kolejne rządy przeznaczają na biurokrację - przeszło 30 agencji i funduszy oraz armię urzędników zatrudnionych w rozrośniętych ministerstwach i urzędach. Pieniądze podatników lekką ręką są wydawane na dotacje dla nierentownych przedsiębiorstw, zwane dla niepoznaki pomocą publiczną.
BusinessWeek wspólnie z prof. Jerzym Kleerem i Kamilem Zubelewiczem z Katedry Ekonomii Sfery Publicznej Wydziału Ekonomii UW, prof. Elżbietą Adamowicz z Instytutu Rozwoju Gospodarki SGH oraz Andrzejem Sadowskim z Centrum im. Adama Smitha opracował listę, na której znalazło się 13 propozycji odchudzenia państwa i ograniczenia części wydatków budżetowych. Przedstawiliśmy je Janowi Rokicie z Platformy Obywatelskiej oraz Kazimierzowi Marcinkiewiczowi z Prawa i Sprawiedliwości, gdyż te ugrupowania - według sondaży - mają największe szanse na wygranie wyborów.
Mniej państwa w gospodarce
Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, byli jednomyślni: państwo może być znacznie tańsze i łatwo jest ten cel osiągnąć. Potrzebna jest tylko determinacja. Co więcej, ekonomiści przedstawiali niemal identyczne rady dla rządu.
Najważniejszy postulat to szybkie wycofanie skarbu państwa z prowadzenia i zarządzania firmami oraz dotowania ich. To ostatnie niszczy wolną konkurencję, a publiczne pieniądze są marnotrawione.
- Firmy zarządzane przez państwo są z reguły nieefektywne - ocenia profesor Elżbieta Adamowicz, dyrektor Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH.
Czy politycy się z tym zgodzą? Choć jeszcze oficjalnie nie przedstawili wszystkich swoich projektów gospodarczych, można wnioskować, że raczej niechętnie pozbędą się wpływu na gospodarkę i oddadzą wszystkie firmy w prywatne ręce. Przeciwne jest zwłaszcza PiS, choć Platforma Obywatelska ma także pewne zastrzeżenia.
Politycy dają jednak słowo, że nie będą dotowali nierentownych zakładów. Pojawia się jednak pytanie, czy wystarczy im konsekwencji, aby tej obietnicy dotrzymać.
Zdaniem naszych rozmówców, zbyt wiele dziedzin gospodarki poddawanych jest szczegółowej kontroli. - Ustanawia się zupełnie niepotrzebne koncesje i pozwolenia. To powoduje nie tylko rozrost biurokracji, ale także ogranicza możliwość normalnej działalności - wylicza Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. - Najlepiej, gdyby państwo ograniczyło się wyłącznie do roli stróża egzekwującego prawo - dodaje profesor Adamowicz.
Odchudzić samorząd oraz rząd
Zdaniem ekspertów, należy jak najszybciej przeprowadzić kolejną reformę administracyjną. Przede wszystkim zlikwidować powiaty. - W Polsce powiaty stały się poligonem doświadczalnym dla przyszłych polityków - mówi Kamil Zubelewicz z Katedry Ekonomii Sfery Publicznej. W efekcie z obecnymi kompetencjami i budżetami władze powiatowe nie mają realnej władzy, są za to świetnymi synekurami dla partyjnych kolegów.
W rządzie wiele instytucji się dubluje. Przykładem jest Ministerstwo Infrastruktury, w którego ramach działają np. departamenty poczty oraz telekomunikacji. Niezależnie od nich funkcjonuje utrzymywany z publicznych pieniędzy Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Takich kuriozów tylko w resorcie infrastruktury jest kilka. Dlatego trzeba jak najszybciej zlikwidować nie tylko część agencji i urzędów, ale także połączyć niektóre ministerstwa.
Zmniejszyć armię urzędników
Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, są zdania, że biurokracja przejada zbyt wiele publicznych pieniędzy. Zdaniem naszych rozmówców z Katedry Ekonomii Sfery Publicznej, trzeba nie tylko zredukować liczbę urzędników, ale także zmotywować tych, którzy pozostaną, podnosząc pensje.
- Oczywiście, odchudzenie państwa, zmniejszenie biurokracji i liczby urzędników wymagają najpierw zmian w prawie - zauważa Janusz Steinhof, były wicepremier. Pozostawienie prawa w obecnym kształcie w połączeniu ze zmniejszeniem liczby urzędników sprawi jedynie, że jego egzekucja będzie jeszcze trudniejsza, a jakość pracy w urzędach niższa.
Propozycje odchudzenia państwa
1. Prywatyzacja usług publicznych (sieci szkół, szpitali itp.). Konkurencja na wolnym rynku wymusi obniżenie cen usług, a w konsekwencji - da oszczędności.
PO - Na to rozwiązanie jest trochę za wcześnie. Generalnie jednak akceptuję pomysł sprzedaży szpitali za cenę rynkową, a nie poprzez przejęcia za długi. Prywatyzacji szkół sobie nie wyobrażam, raczej wprowadzenie bonu edukacyjnego.
PiS - Zdecydowanie nie! Należy dalej rozwijać publiczne instytucje w edukacji i służbie zdrowia.
2. Reforma służby zdrowia. Państwo powinno określić, jakie usługi medyczne są gwarantowane. Za pozostałe należałoby płacić z własnej kieszeni.
PO - Tak. Do tego proponujemy wprowadzić konkurencję na rynku ubezpieczeń, i to nie tylko dodatkowych, ale także podstawowych.
PiS - To pomysł do dyskusji, najpierw trzeba by dokładnie określić zakres płatnych usług, ponadto należy wprowadzić prywatne dodatkowe ubezpieczenia medyczne.
3. Reprywatyzacja, uwłaszczenie obywateli. Skarb państwa wypłaca wszystkie odszkodowania obywatelom w naturze (tereny należące do AWRSP, fabryki itp.). Następuje także uwłaszczenie obywateli.
PO - To byłby świetny pomysł w 1989 roku. Teraz praktycznie nie da się tego zrobić.
PiS - Tak dla likwidacji agencji, np. AWRSP, ale ARP jeszcze nie skończyła swoich zadań.
4. Ograniczenie skali redystrybucji budżetu. Dotacje do nierentownych zakładów państwowych powinny być wstrzymane.
PO - Tak
PiS - Tak
5. Reforma systemu świadczeń socjalnych. Aktywna walka z bezrobociem zamiast ograniczania się do wydawania zasiłków.
PO - Tak
PiS - Tak
6. Wprowadzenie pełnej samorządności:
a) Likwidacja powiatów jako tworów sztucznych (powiaty powinny być dobrowolnym związkiem gmin).
PO - Nie. Jestem przeciwnikiem likwidacji powiatów. To jeszcze wciąż zbyt młoda struktura.
PiS - Nie - eksperymenty z likwidowaniem i tworzeniem kolejnych struktur w państwie są po prostu zbyt drogie.
b) Likwidacja urzędów wojewódzkich, których kompetencje dublują się z urzędami marszałkowskimi.
PO» Nie - zlikwidować urzędów wojewódzkich nie można, warto za to ograniczyć w nich zatrudnienie o mniej więcej 60 proc.
PiS - Nie - likwidacja urzędów wojewódzkich nie jest możliwa.
7. Zmiana sposobu pobierania podatków przez samorządy, a także dalszego rozdzielania zebranych w ten sposób funduszy. Podatki powinny pozostawać w gminach, które decydowałyby, na co je wydać. Jesteśmy za zmianami w systemie zbierania podatków, nie tylko zresztą przez gminy.
PiS - Podatki po uproszczeniu systemu podatkowego i struktur skarbowych będą dużo sprawniej ściągane i niekoniecznie będą się tym zajmowały samorządy.
8. Reforma struktur publicznych.
a) Odchudzenie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, która obecnie jest "hiperresortem"
PO - W kancelarii premiera można zlikwidować pojedyncze departamenty, np. ekonomiczny czy spraw zagranicznych. Sama kancelaria jest już bardzo odchudzoną strukturą.
PiS - Struktura Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest bardzo skomplikowana. Warto ją uprościć i zmienić nieco kompetencje KPRM - to tam powinien być tworzony budżet.
b) Likwidacja części resortów - połączenie pokrewnych ministerstw
PO - Tak
PiS - Tak
9 Zmniejszenie zatrudnienia w urzędach państwowych o mniej więcej 25 proc.
PO - Tak
PiS - Tak
10. Deregulacja gospodarki. Powrót do prawa o działalności gospodarczej z 1989 roku. Koncesje powinny być wydane w najwyżej 5-10 najważniejszych dziedzinach gospodarki.
PO - Tak, to jeden z głównych celów, jakie sobie stawiamy.
PiS - Tak, zgadzamy się na daleko idącą deregulację, ale nie chodzi nam o powrót do roku 1989; żyjemy w innych warunkach.
11. Uproszczenie systemu podatkowego. Likwidacja ulg, wprowadzenie niższych podatków. To pozwoli na zmniejszenie zatrudnienia w urzędach skarbowych.
PO - Tak
PiS - Tak
12. Poddanie kontroli publicznych wydatków. Sytuację można naprawić, likwidując większość funduszy i agencji.
PO - Tak
PiS - Tak
13. Zmniejszenie liczby instytucji kontrolnych typu PIH, PIP o połowę. Umożliwi to redukcje zatrudnienia w sektorze budżetowym i ułatwi działalność firm.
PO - Tak
PiS - Tak
BusinessWeek wspólnie z prof. Jerzym Kleerem i Kamilem Zubelewiczem z Katedry Ekonomii Sfery Publicznej Wydziału Ekonomii UW, prof. Elżbietą Adamowicz z Instytutu Rozwoju Gospodarki SGH oraz Andrzejem Sadowskim z Centrum im. Adama Smitha opracował listę, na której znalazło się 13 propozycji odchudzenia państwa i ograniczenia części wydatków budżetowych. Przedstawiliśmy je Janowi Rokicie z Platformy Obywatelskiej oraz Kazimierzowi Marcinkiewiczowi z Prawa i Sprawiedliwości, gdyż te ugrupowania - według sondaży - mają największe szanse na wygranie wyborów.
Mniej państwa w gospodarce
Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, byli jednomyślni: państwo może być znacznie tańsze i łatwo jest ten cel osiągnąć. Potrzebna jest tylko determinacja. Co więcej, ekonomiści przedstawiali niemal identyczne rady dla rządu.
Najważniejszy postulat to szybkie wycofanie skarbu państwa z prowadzenia i zarządzania firmami oraz dotowania ich. To ostatnie niszczy wolną konkurencję, a publiczne pieniądze są marnotrawione.
- Firmy zarządzane przez państwo są z reguły nieefektywne - ocenia profesor Elżbieta Adamowicz, dyrektor Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH.
Czy politycy się z tym zgodzą? Choć jeszcze oficjalnie nie przedstawili wszystkich swoich projektów gospodarczych, można wnioskować, że raczej niechętnie pozbędą się wpływu na gospodarkę i oddadzą wszystkie firmy w prywatne ręce. Przeciwne jest zwłaszcza PiS, choć Platforma Obywatelska ma także pewne zastrzeżenia.
Politycy dają jednak słowo, że nie będą dotowali nierentownych zakładów. Pojawia się jednak pytanie, czy wystarczy im konsekwencji, aby tej obietnicy dotrzymać.
Zdaniem naszych rozmówców, zbyt wiele dziedzin gospodarki poddawanych jest szczegółowej kontroli. - Ustanawia się zupełnie niepotrzebne koncesje i pozwolenia. To powoduje nie tylko rozrost biurokracji, ale także ogranicza możliwość normalnej działalności - wylicza Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. - Najlepiej, gdyby państwo ograniczyło się wyłącznie do roli stróża egzekwującego prawo - dodaje profesor Adamowicz.
Odchudzić samorząd oraz rząd
Zdaniem ekspertów, należy jak najszybciej przeprowadzić kolejną reformę administracyjną. Przede wszystkim zlikwidować powiaty. - W Polsce powiaty stały się poligonem doświadczalnym dla przyszłych polityków - mówi Kamil Zubelewicz z Katedry Ekonomii Sfery Publicznej. W efekcie z obecnymi kompetencjami i budżetami władze powiatowe nie mają realnej władzy, są za to świetnymi synekurami dla partyjnych kolegów.
W rządzie wiele instytucji się dubluje. Przykładem jest Ministerstwo Infrastruktury, w którego ramach działają np. departamenty poczty oraz telekomunikacji. Niezależnie od nich funkcjonuje utrzymywany z publicznych pieniędzy Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Takich kuriozów tylko w resorcie infrastruktury jest kilka. Dlatego trzeba jak najszybciej zlikwidować nie tylko część agencji i urzędów, ale także połączyć niektóre ministerstwa.
Zmniejszyć armię urzędników
Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, są zdania, że biurokracja przejada zbyt wiele publicznych pieniędzy. Zdaniem naszych rozmówców z Katedry Ekonomii Sfery Publicznej, trzeba nie tylko zredukować liczbę urzędników, ale także zmotywować tych, którzy pozostaną, podnosząc pensje.
- Oczywiście, odchudzenie państwa, zmniejszenie biurokracji i liczby urzędników wymagają najpierw zmian w prawie - zauważa Janusz Steinhof, były wicepremier. Pozostawienie prawa w obecnym kształcie w połączeniu ze zmniejszeniem liczby urzędników sprawi jedynie, że jego egzekucja będzie jeszcze trudniejsza, a jakość pracy w urzędach niższa.
Propozycje odchudzenia państwa
1. Prywatyzacja usług publicznych (sieci szkół, szpitali itp.). Konkurencja na wolnym rynku wymusi obniżenie cen usług, a w konsekwencji - da oszczędności.
PO - Na to rozwiązanie jest trochę za wcześnie. Generalnie jednak akceptuję pomysł sprzedaży szpitali za cenę rynkową, a nie poprzez przejęcia za długi. Prywatyzacji szkół sobie nie wyobrażam, raczej wprowadzenie bonu edukacyjnego.
PiS - Zdecydowanie nie! Należy dalej rozwijać publiczne instytucje w edukacji i służbie zdrowia.
2. Reforma służby zdrowia. Państwo powinno określić, jakie usługi medyczne są gwarantowane. Za pozostałe należałoby płacić z własnej kieszeni.
PO - Tak. Do tego proponujemy wprowadzić konkurencję na rynku ubezpieczeń, i to nie tylko dodatkowych, ale także podstawowych.
PiS - To pomysł do dyskusji, najpierw trzeba by dokładnie określić zakres płatnych usług, ponadto należy wprowadzić prywatne dodatkowe ubezpieczenia medyczne.
3. Reprywatyzacja, uwłaszczenie obywateli. Skarb państwa wypłaca wszystkie odszkodowania obywatelom w naturze (tereny należące do AWRSP, fabryki itp.). Następuje także uwłaszczenie obywateli.
PO - To byłby świetny pomysł w 1989 roku. Teraz praktycznie nie da się tego zrobić.
PiS - Tak dla likwidacji agencji, np. AWRSP, ale ARP jeszcze nie skończyła swoich zadań.
4. Ograniczenie skali redystrybucji budżetu. Dotacje do nierentownych zakładów państwowych powinny być wstrzymane.
PO - Tak
PiS - Tak
5. Reforma systemu świadczeń socjalnych. Aktywna walka z bezrobociem zamiast ograniczania się do wydawania zasiłków.
PO - Tak
PiS - Tak
6. Wprowadzenie pełnej samorządności:
a) Likwidacja powiatów jako tworów sztucznych (powiaty powinny być dobrowolnym związkiem gmin).
PO - Nie. Jestem przeciwnikiem likwidacji powiatów. To jeszcze wciąż zbyt młoda struktura.
PiS - Nie - eksperymenty z likwidowaniem i tworzeniem kolejnych struktur w państwie są po prostu zbyt drogie.
b) Likwidacja urzędów wojewódzkich, których kompetencje dublują się z urzędami marszałkowskimi.
PO» Nie - zlikwidować urzędów wojewódzkich nie można, warto za to ograniczyć w nich zatrudnienie o mniej więcej 60 proc.
PiS - Nie - likwidacja urzędów wojewódzkich nie jest możliwa.
7. Zmiana sposobu pobierania podatków przez samorządy, a także dalszego rozdzielania zebranych w ten sposób funduszy. Podatki powinny pozostawać w gminach, które decydowałyby, na co je wydać. Jesteśmy za zmianami w systemie zbierania podatków, nie tylko zresztą przez gminy.
PiS - Podatki po uproszczeniu systemu podatkowego i struktur skarbowych będą dużo sprawniej ściągane i niekoniecznie będą się tym zajmowały samorządy.
8. Reforma struktur publicznych.
a) Odchudzenie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, która obecnie jest "hiperresortem"
PO - W kancelarii premiera można zlikwidować pojedyncze departamenty, np. ekonomiczny czy spraw zagranicznych. Sama kancelaria jest już bardzo odchudzoną strukturą.
PiS - Struktura Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest bardzo skomplikowana. Warto ją uprościć i zmienić nieco kompetencje KPRM - to tam powinien być tworzony budżet.
b) Likwidacja części resortów - połączenie pokrewnych ministerstw
PO - Tak
PiS - Tak
9 Zmniejszenie zatrudnienia w urzędach państwowych o mniej więcej 25 proc.
PO - Tak
PiS - Tak
10. Deregulacja gospodarki. Powrót do prawa o działalności gospodarczej z 1989 roku. Koncesje powinny być wydane w najwyżej 5-10 najważniejszych dziedzinach gospodarki.
PO - Tak, to jeden z głównych celów, jakie sobie stawiamy.
PiS - Tak, zgadzamy się na daleko idącą deregulację, ale nie chodzi nam o powrót do roku 1989; żyjemy w innych warunkach.
11. Uproszczenie systemu podatkowego. Likwidacja ulg, wprowadzenie niższych podatków. To pozwoli na zmniejszenie zatrudnienia w urzędach skarbowych.
PO - Tak
PiS - Tak
12. Poddanie kontroli publicznych wydatków. Sytuację można naprawić, likwidując większość funduszy i agencji.
PO - Tak
PiS - Tak
13. Zmniejszenie liczby instytucji kontrolnych typu PIH, PIP o połowę. Umożliwi to redukcje zatrudnienia w sektorze budżetowym i ułatwi działalność firm.
PO - Tak
PiS - Tak