Skaner

Skaner

Dodano: 1
SKANER POLSKA

SAMOOBRONA
Kret Moskwy
W Samoobronie działał agent rosyjskich specsłużb (wcześniej ZSRR) - tak podejrzewał na początku lat 90. kontrwywiad UOP. Antoni Chodorowski był na początku lat 90. bliskim współpracownikiem Andrzeja Leppera. Był szefem sztabu Samoobrony w Słupsku. Przyjechał do Polski w latach 80. z paszportem ZSRR. Osiadł pod Słupskiem i organizował aprowizację dla stacjonujących w Polsce jednostek Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej. Z tego powodu znalazł się w polu zainteresowań polskich tajnych służb, co potwierdziło nam kilku oficerów Zarządu Kontrwywiadu UOP. Uznano, że Chodorowski jest kontaktem rosyjskiego wywiadu. Utrzymywał on zażyłe stosunki z konsulem rosyjskim w Gdańsku, zidentyfikowanym przez UOP jako oficer KGB, zatrudniony w latach 80. w przedstawicielstwie handlowym ZSRR w Warszawie. Z tego powodu nieżyjący już współpracownik Andrzeja Leppera był przesłuchiwany przez kontrwywiad. Planowano zatrzymanie Chodorowskiego. Nic z tego nie wyszło, bo w lipcu 1994 r. Andrzej Lepper wraz z grupą współpracowników pobili Antoniego Chodorowskiego, co skupiło na nim uwagę mediów i utrudniło pracę UOP. (GIN, JJ)

PROCES
Siemiątkowski krzepi
Zbigniew Siemiątkowski, były szef UOP i Agencji Wywiadu, nie musi przepraszać za wypowiedź, iż spółkę J&S stworzono "dla celów rosyjskich, by prowizja [od kontraktów na dostawy ropy] od wydobywców szła do kieszeni tych, którzy obsługują kontrakty po stronie rosyjskiej". Taki wyrok zapadł w warszawskim sądzie okręgowym, który oddalił pozew cypryjskiej firmy J&S (monopolisty w dostawach ropy do Polski) i jej właścicieli (Grzegorza Jankilewicza i Sławomira Smołokowskiego). Adwokat J&S Jacek D. (oskarżony przez prokuraturę ostrołęcką o utrudnianie śledztwa przeciwko gangsterowi) dowodził w sądzie, że na firmę J&S zawzięła się grupa frustratów i nieudaczników życiowych (zaliczył do nich dziennikarzy "Wprost"). - Próba zastraszenia mnie i odwetu się nie powiodła. Nie można sądownie zamknąć ust krytykom interesów J&S. Mój przykład powinien dodać odwagi oficerom ABW i prokuratorom badającym sektor paliwowy - mówi "Wprost" Siemiątkowski. (JP)

RZĄD
Jarosław Kaczyński premierem?
Szef PiS Jarosław Kaczyński może niedługo zostać premierem. Podczas piątkowego posiedzenia Klubu Parlamentarnego PiS w Ożarowie Kaczyński przejęzyczył się, co mu się nie zdarza, i powiedział: "Póki będę premierem...". Na sali zaczęto bić brawo. Informację potwierdził "Wprost" Jacek Kurski. Część obserwatorów uważa, że wypowiedzi te to test, czy sytuacja, że Lech Kaczyński jest prezydentem, a Jarosław premierem, jest do zaakceptowania. Te przypuszczenia może potwierdzać wypowiedź prezydenta, który nie wykluczył w wywiadzie dla "Życia Warszawy", że jego brat będzie
w przyszłości kierować rządem. Możliwości tej nie odrzucił sam Jarosław Kaczyński. W wywiadzie dla "Dziennika" szef PiS przyznał, że rozważano takie rozwiązanie, ale zdecydowano, że budziłoby to niepotrzebne emocje. Zmiana na stanowisku premiera może być przyczyną przeciągającego się formowania koalicji. Dla partii, które wahają się, czy do niej wejść, to, kto jest na czele rządu, ma kluczowe znaczenie. Odpowiedzialność za rządzenia spadałaby bezpośrednio na szefa PiS, a nie na Kazimierza Marcinkiewicza. (AS)

RANKING
Bracia globalni
Bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy to wpływowi liderzy globalni. Eurasia Group, jedna z największych firm konsultingowych i doradczych w dziedzinie ryzyka politycznego, opublikowała ranking 50 globalnych liderów. Kaczyńscy zajęli w nim 11. miejsce, m.in. za kanclerzem Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Iranu Mahmudem Ahmadineżadem. Wygrał Ariel Szaron, który - wedle jury - miał największy wpływ "na politykę globalną i zmianę status quo". Kaczyńscy wyprzedzili premiera Francji Dominique'a de Villepina i sekretarz stanu USA Condoleezzę Rice (20). Żadnych szans nie miał z nimi Władimir Putin, który wylądował na 39. miejscu. Kaczyńscy zostali uznani za tych, którzy "doprowadzili do zaskakującego zwycięstwa w wyborach i nadal pracują nad konsolidacją swojej władzy". Według Eurasia Group, globalny lider to ktoś, kto jest politycznie innowacyjny, niekonwencjonalny i gotowy poświęcić osobiste zdobycze dla wspólnego dobra.
Grzegorz Sadowski

ŚLEDZTWO "WPROST"
Korupcja w marynarce
Będą akty oskarżenia w sprawach o łapówkarstwo wysokich oficerów marynarki wojennej. Na wniosek Kancelarii Prezydenta RP Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zajmie się też wyciekiem do Rosjan tajnych planów modernizacji polskiej floty wojennej. To skutek naszej publikacji (w nr 17. "Wprost" - "Korupcja w marynarce"). Andrzej Urbański, szef Kancelarii Prezydenta, przyznaje, że artykuł "Wprost" wywołał najwyższe zaniepokojenie w otoczeniu prezydenta.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Urbański wezwał wiceszefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego adm. Ryszarda Łukasika, który dowodził marynarką wojenną
w latach 1996-2003, kiedy kwitł korupcyjny proceder.
- Wkrótce Żandarmeria Wojskowa wystąpi o sformułowanie aktu oskarżenia wobec dwóch osób podejrzanych o korupcję przy zamówieniach dla marynarki wojennej. Jedną z nich jest były szef pionu logistyki MW - mówi płk Edward Jaroszuk z Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej. Chodzi o kmdr. Tadeusza K. Sprawę drugiego oficera podejrzanego o korupcję, kontr-admirała Zbigniewa P., żandarmeria przekazała Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu, która prowadzi śledztwo w sprawie łapówek w marynarce. - Ujawnione przez "Wprost" wątki współpracy kooperantów marynarki wojennej z oficerami rosyjskiej floty będą podjęte w toku prowadzonego śledztwa. Materiał "Wprost" zawiera istotne informacje, które zostaną sprawdzone w sposób procesowy - powiedział nam ppłk Waldemar Praszczyk z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Na początku maja Radosław Sikorski, szef MON, będzie musiał udzielić wyjaśnień w sprawie korupcji w marynarce posłom Komisji Obrony Narodowej - dowiedzieliśmy się od Jadwigi Zakrzewskiej, wiceprzewodniczącej sejmowej Komisji Obrony Narodowej. (GIN, JJ)

PRAWO
Za co wolno zwolnić esbeka?
Krakowski sąd zbada, czy dyrektor Muzeum Armii Krajowej postąpił zgodnie z prawem, zwalniając z pracy byłego esbeka. Ryszard Palczykowski był w muzeum szefem ochrony. Pracę stracił po emisji w TV dokumentu "Zastraszyć księdza". W filmie przyznał, że przed 1989 r. pracował w IV Wydziale SB, odpowiedzialnym za inwigilowanie Kościoła. Teraz Palczykowski złożył pozew w sądzie pracy. "Czuję się skrzywdzony. O tym, kim byłem, wiedziało wielu żołnierzy AK i nie mieli do mnie żalu" - zaznaczył. Marek Lasota z krakowskiego oddziału IPN uważa, że "Wydział IV cieszył się złą sławą, a jego funkcjonariuszy w większości weryfikowano negatywnie. Mówienie, że raporty były 'niewinne', jest mylne, bo mocodawcy funkcjonariuszy potrafili wykorzystać każde słowo".
Daniela Motak (Radio Kraków)

GRYPA
Polska bezbronna
Polska została uznana za jeden z krajów najgorzej przygotowanych na atak ptasiej grypy. Naukowcy z London School of Hygiene and Tropical Medicine ocenili na łamach tygodnika "Lancet" narodowe plany działań w razie wybuchu pandemii. Polska wypadła bardzo słabo, zwłaszcza w kwestii planowania pracy służby zdrowia i akcji masowych szczepień. "Cała Europa jest zaledwie połowicznie przygotowana na zagrożenie ze strony ptasiej grypy" - ocenia dr Richard Coker, jeden z autorów raportu. Wirus H5N1 nadal nie potrafi się przenosić między ludźmi. Do tej pory choroba zabiła 113 osób, głównie w Azji Południowo-Wschodniej. (JAS)

ALKOHOLIZM
Sami sobie
W atmosferze skandalu zmienił się prezes Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Nie pierwszy raz. PARPA otrzymuje co roku na działalność 6 mln zł, które przekazuje organizacjom zwalczającym alkoholizm. Ministerstwo Zdrowia zarzuca kolejnym prezesom, że te pieniądze są marnotrawione. W 2004 r. posadę prezesa PARPA stracił Jerzy Mellibruda. Kontrola wykazała, że z 3 mln zł, które agencja przeznaczyła na profilaktykę, 90 proc. wpłynęło na konto Instytutu Psychologii Zdrowia, którego Mellibruda był prezesem. Ostatnio posadę prezesa PARPA straciła Joanna Mikuła. Ministerstwo zarzuca jej jeszcze większe nadużycia niż Mellibrudzie. PARPA tak zwalcza alkoholizm, że mamy największy wzrost liczby alkoholików w Europie. Uzależnionych od alkoholu jest 75 proc. młodych kobiet, pije niemal 100 proc. nastolatków, problemy z alkoholem ma 1,6 mln osób, czyli dwa razy więcej niż trzy lata temu! (IKA)



SKANER ŚWIAT

BIAŁORUŚ
Rosja woli Kazulina od Milinkiewicza
Baćka" wyraźnie zaczyna się bać. Aresztowanie Aleksandra Milinkiewicza i jego najbliższych współpracowników oraz pobicie innego lidera opozycji Anatolija Lebiedźki wpisują się w powyborcze działania Aleksandra Łukaszenki. Od pewnego czasu Mińsk stał się areną manifestacji grupujących nawet 20 tys. osób (jak 19 marca). Anatolij Lebiedźka i Aleś Michalewicz, pozostający na wolności opozycjoniści, zapewnili "Wprost", że mimo aresztowań i prześladowań manifestacje będą kontynuowane. Wiele wskazuje na to, że na Białorusi wolnościowy "proces paszoł". Teraz najwięcej zależy od Moskwy. Putin poparł Łukaszenkę w wyborach prezydenckich, ale jednocześnie Gazprom zapowiedział wprowadzenie europejskich cen na surowce energetyczne dla Białorusi. Takiej podwyżki nie wytrzyma energochłonna białoruska gospodarka. Łukaszenka ma do wyboru albo zgodę na podporządkowanie ekonomiczne swego kraju Rosji, albo kryzys, który najprawdopodobniej go zmiecie. Wówczas prezydentem raczej nie zostałby prozachodni Aleksander Milinkiewicz, lecz Aleksander Kazulin, przez część niezależnych białoruskich komentatorów nazywany "projektem KGB". Pytanie tylko, białoruskiego KGB czy rosyjskiej FSB? (CG)

UKRAINA
Nie odwrócimy się od Europy!
Rozmowa z Ołeksandrem Potiechinem, głównym doradcą Julii Tymoszenko ds. zagranicznych
- Co powinna zrobić Julia Tymoszenko po tym, jak się okazało, że za spółką RosUkrEnergo dostarczającą na Ukrainę gaz stoją znajomi prezydenta Wiktora Juszczenki?
- Jak najszybciej musimy renegocjować umowę gazową z Rosją. Ukraina nie powinna była w ogóle jej podpisywać. Wielu ekspertów twierdzi, że możemy się obejść bez rosyjskiego gazu, kupując go w Kazachstanie i Uzbekistanie. To jest nasz priorytet w polityce zagranicznej - niezależność energetyczna.
- A członkostwo w Unii Europejskiej i NATO?
- To później. Nie możemy przecież wchodzić do NATO jako kraj zależny od innego. To byłoby nielogiczne. Najpierw musimy znormalizować stosunki z Rosją, wprowadzić do nich nowy język. Mogę zapewnić, że nigdy nie odwrócimy się od Europy.
Rozmawiał Grzegorz Sadowski

WINO
Depardieu w kieliszku
Gérard Depardieu, słynny francuski aktor, przyjeżdża 11 maja do Polski. Nie będzie jednak promował swego najnowszego filmu, lecz własne wino. Polska będzie piątym po Francji, Belgii, Anglii i Szwecji europejskim krajem, w którym będzie dostępny trunek z należących do Depardieu winnic, położonych m.in. w rejonie Bordeaux, Langwedocji, w Hiszpanii, a także w Argentynie. Butelka wina z nazwiskiem Depardieu ma kosztować 200-400 zł. Aktor wierzy, że polskich smakoszy zachęci zarówno jakość jego wina, jak i wymowne nazwy, m.in. Confiance (Zaufanie), Ma Vérité (Moja Prawda) i Le Bien Décidé (Zdecydowany). (mz)

KRESKÓWKA
Jubilatka Maja
Nie jest zielona jak Shrek, ale fruwa po zielonej łące. Nie ma swojej spółki, za to bardzo dużo wielbicieli. Nie jest nowoczesna, a znają ją najmłodsi. To Pszczółka Maja, która kończy właśnie 30 lat. Tyle minęło od telewizyjnego debiutu najbardziej znanej pszczoły świata. W rzeczywistości Maja jest starsza. Jako postać książkową wymyślił ją niemiecki pisarz Waldemar Bonsels w 1912 r., ożywili zaś Japończycy przy współpracy z Amerykanami w 1975 r. Wówczas powstał wizerunek Mai autorstwa Marty'ego Murphy'ego, rysownika z Los Angeles. Wtedy nakręcono 104 odcinki kreskówki, które są pokazywane do dziś. Tylko Myszka Miki jest bardziej znana niż Maja. (AG)


Fot: K. Mikuła, M. Stelmach
Okładka tygodnika WPROST: 18/2006
Więcej możesz przeczytać w 18/2006 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • bez-nazwy IP
    witam po oburzenie filmu Chodorkowskiego murze napisać ze ten biznesmen jest nie winien to putni powinie iść do wierzenia nie lubie go zazdrościł mu bogactwa a ta jego żona putnia tez zarządzała prezent wa wy politycy byście stawili za nim dobrze byście na tym wysili człowiek nie winie siedzi