Komisja zacierania zbrodni

Komisja zacierania zbrodni

Dodano: 
Polska oddała Niemcom bezcenne akta dokumentujące zbrodnie wojenne i może ich nigdy nie odzyskać
Czy można sobie wyobrazić, że polski wymiar sprawiedliwości gromadzi dowody zbrodni katyńskiej, a potem wszystkie oryginały oddaje Rosjanom? A tak się właśnie stało z wieloma kluczowymi dowodami zbrodni niemieckich popełnionych w Polsce w czasie II wojny światowej. Gdyby teraz Polska miała się procesować z Niemcami w sprawie odszkodowań za zbrodnie wojenne, nie bylibyśmy w stanie wielu naszych roszczeń udowodnić. Dużą część dowodów winy, w tym tysiące oryginałów zeznań świadków, fotografii i innych materiałów śledczych, dobrowolnie oddano niemieckim prokuraturom. Teraz nie wiadomo, gdzie są te dokumenty i czy kiedykolwiek je odzyskamy. To sprawa niebywała, nie mająca precedensu w żadnym europejskim kraju, szkodząca nie tylko pamięci o zbrodniach, ale też wizerunkowi Polski jako państwa prawa. Dokumenty przekazywała najpierw Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich, a później jej następczyni - działająca przy Instytucie Pamięci Narodowej Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Pośrednikiem między komisją a prokuraturami RFN była tzw. centrala w Ludwigsburgu, instytucja powołana w celu "poprawy wizerunku" niemieckich organów ścigania zbrodni wojennych.

Wielka czystka w archiwach
Sprawa przekazywania Niemcom dokumentacji zbrodni wojennych wyszła na jaw przy okazji 65. rocznicy wybuchu wojny. W 2004 r. ówczesny dyrektor IPN prof. Leon Kieres zwrócił się do podległych mu prokuratorów IPN, by przygotowali raport o stanie śledztw w sprawach zbrodni Wehrmachtu popełnionych we wrześniu 1939 r. I wtedy okazało się, że w tysiącach teczek znajdujących się w archiwach IPN brakuje nie tylko oryginałów zeznań czy zdjęć, ale nawet wiarygodnych kopii tych dokumentów. A bez oryginalnych akt zakończenie spraw, czyli ich umorzenie lub wydanie wyroku skazującego, nie jest możliwe. Jak informuje "Wprost" dr Antoni Kura, naczelnik Wydziału Nadzoru nad Śledztwami Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, takich niezamkniętych postępowań może być nawet 10 tysięcy. Niektóre z nich są bardzo głośne, na przykład sprawa zbrodni niemieckich popełnionych na terenie obozów Gross-Rosen czy Treblinka. W kilkuset przebadanych dotychczas teczkach znaleziono jedynie adnotację: "wysłane do Ludwigsburga".
Zentrale Stelle der Landesjustizverwaltungen w Ludwigsburgu powstała w listopadzie 1958 r., a jej formalnym celem było archiwizowanie akt pohitlerowskich i przekazywanie ich do odnośnych urzędów prokuratury powszechnej. Choć centrala miała mieć charakter tymczasowy, istnieje do dziś i "stanowi urząd wymiaru sprawiedliwości, działający zgodnie z konstytucją" - jak wynika z wykładni niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego.
Już wiosną 1959 r. na prośbę centrali w Ludwigsburgu Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce zaczęła przekazywać zawartość polskich archiwów partnerom z RFN. Tylko w latach 1965-1989 Polacy przekazali Niemcom 36 tys. protokołów zeznań, 150 tys. fotografii, kilkadziesiąt tysięcy mikrofilmów i 12 tys. kompletów materiałów z prowadzonych śledztw. W zamian strona polska otrzymała z Ludwigsburga... listę polskich gajowych i leśniczych współpracujących z RSHA (Głównym Urzędem Bezpieczeństwa Rzeszy).

Legalne bezprawie
Prof. Witold Kulesza, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, twierdzi, że istniała podstawa prawna, by przekazywać Niemcom dokumenty. Tą podstawą było porozumienie podpisane między rządami PRL i RFN, stwierdzające, że dostęp do oryginałów naszych akt potrzebny jest Niemcom do skuteczniejszego ścigania za zbrodnie popełnione na terenie Polski. Prokuratorzy pionu śledczego IPN twierdzą tymczasem, że nie ma śladów podpisania takiego porozumienia między rządami. Zresztą zgoda polskiej strony, zważywszy, że RFN była wtedy krajem wrogim PRL ideowo, politycznie i militarnie, wydaje się czymś kuriozalnym. Opinię tę potwierdza znany prawnik, specjalista od spraw polsko-niemieckich, prof. Jan Sandorski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Twierdzi on, że nie było żadnego międzyrządowego porozumienia w tej sprawie.
Otrzymane z Polski dokumenty miały służyć uruchomieniu wewnętrznego śledztwa w centrali w Ludwigsburgu, a ponieważ nie miała ona uprawnień prokuratorskich, wysyłano je później, jako podstawę ewentualnych aktów oskarżenia, do urzędów prokuratury powszechnej w miejscu zamieszkania podejrzanych. Pikanterii sprawie dodaje to, że Ludwigsburg ani razu nie wystąpił do żadnego z polskich poszkodowanych o potwierdzenie zeznań czy chociażby złożenie jakichkolwiek wyjaśnień, nie mówiąc o tym, że po wykorzystaniu materiału dowodowego ani jednego z oryginalnych dokumentów nie zwrócono właścicielowi. Zmarły niedawno tropiciel zbrodni hitlerowskich Szymon Wiesenthal nie mógł zrozumieć, jak to się dzieje, że fotografie esesmanów mordujących Polaków, zarejestrowane w aktach GKBZH, są odnajdywane w niemieckich archiwach.
Osobą, która bezpośrednio decydowała o wysyłaniu akt do Niemiec, był nieżyjący już prof. Czesław Pilichowski, wieloletni prezes komisji. O wysyłce akt wiedziało jednak znacznie więcej osób. Niektóre z nich, choćby obecny wiceprezes IPN prof. Witold Kulesza, uważają, że nic złego się nie stało. Dopiero w styczniu 2005 r., po 46 latach ogołacania polskich zbiorów archiwalnych, ktoś zwrócił na to uwagę.

Polski antystandard
Z punktu widzenia polskiego prawa udostępnianie oryginałów akt - co jest skądinąd złamaniem światowego standardu w wymiarze sprawiedliwości - było nie tylko niedbalstwem, ale wręcz bezprawiem. Naruszeniem prawa było chociażby wysyłanie "stronie trzeciej" zeznań, fotografii i innych materiałów dowodowych bez powiadomienia poszkodowanych - ofiar lub ich rodzin. Tym bardziej że bez oryginałów dokumentów skuteczne domaganie się ukarania sprawców nie jest dziś możliwe. Większości dowodów nie da się odtworzyć, a świadkowie tych zdarzeń przeważnie zmarli. Nie wyjdą więc nigdy na jaw okoliczności zamordowania przez Niemców w lipcu 1942 r. jedenastu Polaków w Dmeninie koło Radomska. Podobnie jak okoliczności rozstrzelania dwudziestu Polaków w Olkuszu (w lipcu 1940 r.), kulisy zbrodni popełnionych w obozie jenieckim w Królewcu czy morderstw dokonanych w latach 1943-1945 przez gestapo w Tucholi. Akta tych i tysięcy innych spraw zostały w latach 70. przekazane w całości do Ludwigsburga. Niemieccy prokuratorzy, mający oryginały dowodów zbrodni, mogli przewlekać śledztwa czy opóźniać składanie wniosków. I to robili.
Można zrozumieć, że w PRL władze państwowe nie troszczyły się o elementarny interes ofiar. Dziwi takie postępowanie w III RP. - Polska może być dumna z tego, co zrobiła; otrzymaliśmy za współpracę z Ludwigsburgiem liczne pochwały, m.in. od Fritza Bauera, jednego z nielicznych prokuratorów naprawdę ścigających niemieckich zbrodniarzy - mówi "Wprost" prof. Witold Kulesza. Na pytanie, dlaczego ani Rosjanie, ani Francuzi z Ludwigsburgiem nie współpracowali, prof. Kulesza odpowiada: - Bo oni nie mają tego w zwyczaju.
Prof. Kulesza nadal opowiada się za współpracą z Ludwigsburgiem. W 2005 r. pracownicy IPN otrzymali podpisaną przez niego notatkę służbową, w której apeluje o pomoc dla centrum w Ludwigsburgu "w związku z tendencjami likwidacyjnymi tej instytucji". Innymi słowy, chodziło o wysyłanie do Ludwigsburga jak najwięcej akt. W uznaniu zasług dla polsko-niemieckiej współpracy prof. Kulesza jest często zapraszany do RFN na wykłady, prelekcje, a niedawno został także nagrodzony medalem przyjaźni.

Nie ma winnych!
Naczelnik Antoni Kura z IPN wraz z podległym mu prokuratorem Lucjanem Nowakowskim zwrócili się w kwietniu 2005 r. do ówczesnego prezesa IPN prof. Leona Kieresa o wyjaśnienie, dlaczego przekazywano Niemcom oryginały dokumentów. Na tej podstawie prezes Kieres, a później także wiceprezes Kulesza powołali komisję do zbadania okoliczności utraty dokumentów. Jej wnioski zostały przekazane ministrom sprawiedliwości - najpierw Andrzejowi Kalwasowi (SLD), a później Zbigniewowi Ziobrze (PiS). W piśmie z 5 lipca 2005 r. Kalwas pociesza prezesa IPN, że utrata dokumentów "nie ma miejsca", bo przecież "oryginał akt i dowody rzeczowe (...) podlegają zwrotowi, chyba że organ wysyłający się tego zrzeknie", oraz że "nic nie sprzeciwia się występowaniu o zwrot dokumentów". W równie optymistycznym tonie utrzymane jest pismo ministra Ziobry z 12 stycznia 2006 r. Przy czym minister Ziobro zachęca dodatkowo do "odtwarzania zaginionych dokumentów".
Wszystko wskazuje jednak na to, że dokumenty zostały stracone bezpowrotnie. Na jakąkolwiek prośbę czy sugestię ich zwrotu urzędnicy w Ludwigsburgu najpierw reagowali rozkładaniem rąk, a później zniecierpliwieniem. Na nasze pytania odpowiadają: "Nie piszcie do nas! Akt już w Ludwigsburgu nie ma". A gdzie są, tego nie wiadomo. Dyrektor centrali w Ludwigsburgu dr Joachim Reidel w piśmie do IPN sugeruje, że część akt może się znajdować w Bundesarchiv w Koblencji, Fryburgu lub Berlinie. Część została najprawdopodobniej zniszczona, uległ bowiem przedawnieniu okres ich przechowywania.
- Jeśli w tej sprawie mieliśmy wyłącznie do czynienia z użyczeniem akt dla dobra niemieckiego śledztwa, jak zapewnia centrala w Ludwigsburgu, to czym prędzej należy się zwrócić do strony niemieckiej o ich zwrot. Gdyby strona niemiecka z jakichś powodów zwrotu odmówiła, trzeba wystąpić do sądu o odszkodowanie. Innego wyjścia nie ma - mówi "Wprost" prof. Jan Sandorski.
Nie mając wielu dowodów niemieckich zbrodni, jesteśmy bezradni wobec działań takich osób jak Erika Steinbach, która na równi ze zbrodniami Niemców stawia rzekome polskie zbrodnie dokonywane podczas wysiedleń Niemców. Nie mając dowodów, nie potrafimy się przed takimi zarzutami bronić.


prof. Daria Nałęcz
DYREKTOR NACZELNY ARCHIWÓW PAŃSTWOWYCH
Utrata znacznej części tak ważnego dla Polski archiwum dokumentującego niemieckie zbrodnie to kuriozum. Mogłabym jeszcze zrozumieć, gdyby chodziło tylko o naszą pomoc prawną, bo do tego jesteśmy zobowiązani. Jednakże niewykonanie kopii, brak dbałości o zwrot oryginałów, nie mówiąc już o utajnieniu tego procederu przed negocjatorami procesu restytucji archiwaliów z Niemiec, jest co najmniej niepokojące. Mam nadzieję, że ktoś w tej sprawie pójdzie jednak po rozum do głowy. Dobrze byłoby wiedzieć, czy chociaż jedna ze spraw, których akta przekazano, zakończyła się procesem lub skazaniem winnego.
Okładka tygodnika WPROST: 18/2006
Więcej możesz przeczytać w 18/2006 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 18/2006 (1221)

  • Wprost od czytelników 7 maj 2006 Koniec wyborczego teatru Jestem zdecydowanym zwolennikiem większościowej ordynacji ("Koniec wyborczego teatru", nr 10), ale nie jestem na tyle naiwny, by twierdzić, że wszelkie kłopoty znikną wraz ze zmianą ordynacji. Warto się... 3
  • Na stronie - Polityczne porno 7 maj 2006 Większość polityków zajmuje się marketingiem, tyle że nie wiadomo czego. Bo nie ma produktu 3
  • Skaner 7 maj 2006 SKANER POLSKA SAMOOBRONA Kret Moskwy W Samoobronie działał agent rosyjskich specsłużb (wcześniej ZSRR) - tak podejrzewał na początku lat 90. kontrwywiad UOP. Antoni Chodorowski był na początku lat 90. bliskim współpracownikiem... 8
  • Dossier 7 maj 2006 DONALD TUSK przewodniczący PO "Cały wysiłek wyborczy i polityczny PiS służył głównie temu, żeby Andrzej Lepper został wicepremierem" PAP ANDRZEJ LEPPER przewodniczący Samoobrony, wicemarszałek Sejmu "W oczach... 9
  • Sawka czatuje 7 maj 2006 10
  • Playback 7 maj 2006 Bogusław Kowalski, Jarosław Kaczyński i Andrzej Lepper © K. PACUŁA 14
  • Poczta 7 maj 2006 Niezgoda buduje Zgoda rujnuje... szczególnie Polskę gminną. Felieton Piotra Gabryela "Niezgoda buduje" świetnie ukazuje tęsknoty społeczeństwa, mające swoje korzenie w czasach PRL. Wtedy to przecież próbowano wmawiać nam, że jesteśmy... 14
  • Ryba po polsku - Hańba narodowa 7 maj 2006 Mamy dużo powodów do wstydu przed światem i Europą, ale najważniejszym jest Andrzej Lepper 15
  • Z życia koalicji 7 maj 2006 Hurra, mamy koalicję! Geniusz rasy ludzkiej Jarosław Kaczyński sklecił alians. W rezultacie rząd Kazimierza Marcinkiewicza nie będzie miał w Sejmie większości. Czy jakiś zwykły śmiertelnik wpadłby na taki pomysł? Oczywiście, że... 16
  • Z życia opozycji 7 maj 2006 W Internecie zawrzało, gdy okazałosię, że Wojciech Cejrowski może miećwłasny program w TVP. Oto jeden z głosów zatytułowany "Kolejny faszysta": "Atak 'dziennikarzy' oszołomów prawicowych. Semka, Janke,... 17
  • Nałęcz - Majowa przestroga 7 maj 2006 Droga, na którą Piłsudski wkroczył w maju 1926 r., wyprowadziła jego i Polskę na manowce 18
  • Fotoplastykon 7 maj 2006 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 19
  • Żelazny Ludwik 7 maj 2006 Ludwik Dorn jest pierwszym politykiem, który do roli szefa MSWiA przygotowywał się kilka lat 20
  • Nic nam nie można zrobić 7 maj 2006 Rozmowa z prof. Markiem Safjanem, prezesem Trybunału Konstytucyjnego 28
  • Prorok Andrzej 7 maj 2006 Lepper i jego ruch to jedyny w pełni oryginalny polityczny wytwór III Rzeczypospolitej 30
  • Komisja zacierania zbrodni 7 maj 2006 Polska oddała Niemcom bezcenne akta dokumentujące zbrodnie wojenne i może ich nigdy nie odzyskać 34
  • Giełda 7 maj 2006 Hossa Świat Wirtualny globtroter Perski Sen to pierwsze na świecie biuro wirtualnych podróży. Założona przez Rosjanina Dmitrija Popowa agencja za 250 euro oferuje zestawy fotografii, na których klient zwiedza Machu Picchu w... 40
  • Kłamstwo naftowe 7 maj 2006 Drogie paliwo zawdzięczamy politykom, a nie wysokim cenom ropy naftowej 42
  • Załatwione odmownie - Czarny Piotruś 7 maj 2006 Już w 1874 r. geolodzy z Pensylwanii ostrzegali, że rezerwy ropy w USA wystarczą na cztery lata 48
  • PITokratura 7 maj 2006 Polacy należą do najbardziej uciskanych przez fiskusa podatników na świecie 50
  • Podatek Leppera 7 maj 2006 Wprowadźmy podatek przychodowy - w wysokości 1 proc.! 52
  • Euro-Polacy 7 maj 2006 Gdyby Polska nie wzięła udziału w ostatnim rozszerzeniu unii, szansa byłaby stracona bezpowrotnie 54
  • Do Ghany! 7 maj 2006 Kurs ekonomii NBP i "Wprost", czyli ile państwa w państwie 56
  • Mniejsze zło prezerwatywy 7 maj 2006 Czy kardynał Ratzinger został papieżem, bo obiecał liberalizację stanowiska Kościoła w sprawach seksu? 60
  • Afryka na niby 7 maj 2006 Czterech piątych roślin występujących na Madagaskarze nie spotyka się w innych krajach 64
  • Teatr polityki 7 maj 2006 W polityce powinno się ograniczać liczbę aktorów i widowisk, żeby skupili się oni na rządzeniu, a nie rozbawianiu wyborców 67
  • Przewrót demokratyczny 7 maj 2006 Piłsudski podobnie jak gen. de Gaulle skazywał swój naród na wielkość 68
  • Zamach obronny 7 maj 2006 Piłsudski w maju 1926 r. uchronił Polskę od przygotowywanego przez obóz narodowy zamachu faszystowskiego 72
  • Waterloo Piłsudskiego 7 maj 2006 Przewrót majowy to bardziej porażka niż sukces zarówno Piłsudskiego, jak i Polski 73
  • Know-how 7 maj 2006 Wiercenie w przeszłości Japońscy uczeni wydobyli na Antarktydzie lód sprzed miliona lat, znajdujący się na głębokości 3029 m. To najstarsze uzyskane dotychczas próbki zamarzniętej wody, które pomogą odtworzyć... 74
  • Pilot w głowie 7 maj 2006 Najczęstszym powodem niepowodzeń życiowych jest wiara w niezawodną intuicję 76
  • Nasza wieża Babel 7 maj 2006 Za sto lat imigranci mieszkający w Stanach Zjednoczonych stworzą na podstawie angielskiego kilkanaście odrębnych języków 80
  • Drukarka Pana Boga 7 maj 2006 Zamiast czekać na dawcę organu, inżynierowie tkankowi będą mogli wydrukować narząd do przeszczepu w kilka godzin 82
  • Bez granic 7 maj 2006 Niechciana Condi Ostre protesty komunistów, socjalistów, nacjonalistów i działaczy grup antywojennych witały Condoleezzę Rice w Grecji i Bułgarii. W Atenach, gdzie amerykański sekretarz stanu zawitał pierwszy raz od 20 lat, kilkakrotnie... 84
  • Epidemia prodizmu 7 maj 2006 Chore Włochy chcą leczyć Europę 86
  • Polska karta Moskwy 7 maj 2006 Albo Rosja się zmodernizuje, albo stanie się krnąbrnym, regionalnym mocarstwem o mongolskiej tradycji 90
  • Pakt Niemcy 7 maj 2006 Kanclerz Merkel obiecała odwiedzać Warszawę w drodze do Moskwy. O Tomsku jednak nie mówiła 94
  • Białystok w Brukseli 7 maj 2006 Belgowie woleliby, aby mordercy 17-letniego Joego pochodzili z Afryki Północnej 96
  • Terapia Holocaustem 7 maj 2006 Współcześni Izraelczycy nie znają pełnej prawdy o czasach Zagłady, co wypacza też obraz Polski 98
  • Menu 7 maj 2006 KRÓTKO PO WOLSKU Wolna er...elekcja Warszawa przygotowuje się do wyborów. Na razie Miss Świata. Ich miejscem ma być Sala Kongresowa. Sali - jak to sali - nic nie zdziwi. Wyprowadzano z niej sztandar i organizowano w niej... 100
  • Recenzje 7 maj 2006 102
  • Nora 7 maj 2006 *** i 1/2 Olsten to etatowa skandalistka i specjalistka od dewiacji. Przez jej spektakle przewijają się seryjni mordercy, kidnaperzy i oszuści. Swoją debiutancką sztukę wystawiła w podziemiach, a aktora wsadziła do ciemnej celi. Widzowie... 102
  • Przepraszalski jak ONZ 7 maj 2006 **** Marc Basset (główny bohater) jest znanym z ciętego pióra krytykiem kulinarnym. Po jednej z jego miażdżących recenzji właściciel restauracji popełnia samobójstwo. Basset po raz pierwszy w życiu odczuwa wyrzuty sumienia i robi coś... 102
  • Kto pod kim groby kopie 7 maj 2006 ***** Na zgliszczach grunge'owego Seattle, na popiołach Nirvany i Sunny Day Real Estate na północnym zachodzie USA wyrosła całkiem nowa rockowa scena. Na jej czele stanęła założona przez kilku młodych muzyków formacja Pretty Girls Make... 102
  • Autobus z abakanami 7 maj 2006 **** Czym są abakany, jak wygląda słynny autobus namalowany przez Wojciecha Linkego, co to takiego tas żydowski? Odpowiedzi na te m.in. pytania można znaleźć w "Małej encyklopedii sztuki polskiej", która zawiera ponad 800... 102
  • Mumiofikacja 7 maj 2006 "Hi way" to film, którym do kina wchodzi pierwsze pokolenie polskich Europejczyków 104
  • Górna półka 7 maj 2006 Bronisław Wildstein Fascynacja intelektualistów zbrodniczymi ideami i systemami szczególnie jaskrawo ujawniła się w wieku XX. Fenomen ten próbował zgłębić m.in. Czesław Miłosz, który w "Zniewolonym umyśle" analizował postawy... 110
  • Pazurem - Noc prezesów 7 maj 2006 Prezesi telewizji muszą okadzić aktualnego Wiesława. Tak są zrobieni, że bez tego nie usną 112
  • Ueorgan Ludu 7 maj 2006 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 18 (184) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 1 maja 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza NIECH SIĘ ŚWIĘCI 2 MAJA! Dziś od rana obywatele formowali pochody, kierując się w stronę urzędów... 113
  • Skibą w mur - Książką w łeb 7 maj 2006 W światowym szołbizie aktem odwagi jest nie napisać żadnej książki 114

ZKDP - Nakład kontrolowany