Wojska amerykańskie przypuściły też atak pociskami samosterującymi na kwaterę Gwardii Republikańskiej w Bagdadzie.
Dwaj anonimowi funkcjonariusze Pentagonu twierdzą jednak, że nie jest to początek wielkiego ataku lotniczego na Bagdad, jaki Pentagon zaplanował na później.
Ciężka artyleria amerykańska otworzyła w czwartek ok. godz.18.00 ogień ze 105-mm dział w pobliżu granicy kuwejcko-irackiej, ostrzeliwując pozycje irackie w południowym Iraku.
W sumie wystrzelono 100 pocisków. Nie było riposty ze strony sił irackich.
Korpus ekspedycyjny amerykańskiej piechoty morskiej przekroczył granicę iracką od strony Kuwejtu - podała telewizja CNN. W operacji lądowej uczestniczą też siły brytyjskie. Brytyjskie źródła rządowe ujawniły, że główna ofensywa w Iraku ruszy dziś w nocy. Doszło do starcia z irackimi oddziałami. Niepotwierdzone jeszcze doniesienia mówią, że część żołnierzy irackich poddała się. Nie wiadomo jednak, jak wielu.
Iracki rzecznik wojskowy oznajmił w telewizji państwowej, że zestrzelono śmigłowiec amerykański typu Sikorsky, używany do transportu żołnierzy i sprzętu".
Kuwejcki generał gen. Abdel Rahman Mohammad al-Otman, poinformował też, że na granicy kuwejcko-irackiej doszło w czwartek wieczorem do incydentu zbrojnego. "Nasze oddziały północne dostały się pod ogień iracki z broni lekkiej i moździerzy i odpowiedziały ogniem" - powiedział. Nie chciał ujawnić, gdzie doszło do incydentu. Dodał tylko, że starcie "wciąż jeszcze trwa".
***
Atak na Irak zaczął się w środę nad ranem. Świat jeszcze czekał na przemówienie prezydenta USA, ale samoloty sojuszników już bombardowały irackie pozycje. Po upływie terminu ultimatum w sprawie opuszczenia kraju przez prezydenta Iraku Saddama Husajna, Biały Dom oświadczył, że inwazja na Bagdad rozpocznie się w momencie wybranym przez prezydenta George'a W. Busha. Parę minut później rozpoczęcie wojny z Saddamem potwierdził osobiście prezydent USA George W. Bush. Rozpoczęła się parę minut przed godz. 6 rano czasu bagdadskiego "chirurgicznym" atakiem rakietowym na wybrane obiekty w Bagdadzie.
Reporterzy Sky TV pokazali ładowanie ciężkich bomb na samoloty brytyjskie, które potem wzięły kurs na Irak. Tymczasem w środę wieczorem lotnictwo amerykańskie zniszczyło stanowiska irackiej artylerii na południu Iraku, co zostało jednoznacznie odebrane jako przygotowanie terenu pod rychłą inwazje wojsk lądowych.
Na lądzie wojska sojuszników weszły do strefy zdemilitaryzowanej na granicy iracko-kuwejckiej.
(Więcej: Marsz na Bagdad)
Obserwatorzy jednak zaznaczają, że dziś Saddama przed inwazja broni pogoda - burza piaskowa praktycznie oślepiła wojska lądowe. Atak jednak zaczął się z powietrza.
O pierwszych chwilach drugiej wojny amerykańsko-irackiej czytaj: Wojna rozpoczęta
Zobacz także w tygodniku "Wprost": Burza nad Irakiem, Miecz Zachodu
sg, em, Sky News, newsru.com, pap