MEN odejdzie od głośnej reformy? „Niczego dzisiaj nie wykluczam”

MEN odejdzie od głośnej reformy? „Niczego dzisiaj nie wykluczam”

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: gov.pl/web/edukacja
Barbara Nowacka przyznała, że nie wyklucza powrotu do obowiązkowych prac domowych. Wszystko zależeć będzie jednak od ewaluacji. – To też dla mnie duża lekcja, że centralizacja takiego działania może spowodować taki efekt, że część nauczycieli po prostu to odrzuci – oceniła szefowa MEN.

Barbara Nowacka w TVN24 została zapytana, czy w pewnym momencie żałowała, że prace domowe nie są obowiązkowe. – Patrząc na to, w jaki sposób wcześniej te prace domowy były zadawane, jak masowo dzieciaki, zamiast czytać książki, zamiast oddawać się swoim pasjom, albo zwyczajnie odpocząć, godzinami odrabiały prace domowe, musieliśmy podjąć działania – zaczęła szefowa MEN. Minister edukacji narodowej wyjaśniła, że podjęto działania dwutorowo.

Szefowa MEN o nieobowiązkowych pracach domowych. Barbara Nowacka zabrała głos

– Po pierwsze została uszczuplona podstawa programowa już od 2024 r. o 20 proc., jedno z pierwszych naszych działań. Swoją drogą już nasi poprzednicy wiedzieli, że materiału jest za dużo i sami zaczęli prace nad uszczupleniem podstaw programowych – mówiła Nowacka. Szefowa MEN zwróciła też uwagę na zmiany w sposobie zadawania prac domowych w szkołach podstawowych.

Nowacka zaznaczyła, że nauczyciele mogą nadal coś zadać i potem uczniowie będą odpowiadać przed nauczycielem. – To jest dokładne jedno z tych narzędzi, które nauczyciele mają. To, co się zmieniło, to jest to, że one są nieobowiązkowe i nieoceniane. Większość sygnałów, jakie mieliśmy, mówiło o tym, że rodzice robili je z dziećmi, albo dzieci robiły je z korepytorami – tłumaczyła minister edukacji narodowej.

Szefowa MEN o nieobowiązkowych pracach domowych. „Dziecku czas wolny się należy”

– Ja poprosiłam o ewaluację tej zmiany i zobaczymy jej wyniki mam nadzieję we wrześniu – przyznała Nowacka. Według szefowej MEN jeżeli okaże się, że korekta jest konieczna, to ona nastąpi. – Niczego dzisiaj nie wykluczam, dlatego że podchodzę do tego merytorycznie i metodycznie. Zobaczymy, jaki będzie wynik ewaluacji – podkreśliła Nowacka. Dodała, że resort wsłuchuje się w głos nauczycieli. Minister edukacji narodowej zwróciła uwagę, że „dziecku czas wolny się należy”.

Nowacka podkreśliła, że bardzo wiele szkół już wcześniej nie zadawało obowiązkowych prac domowych. – To też dla mnie duża lekcja, że centralizacja takiego działania może spowodować taki efekt, że część nauczycieli po prostu to odrzuci. Im dłużej jestem w MEN, tym więcej mam poczucia, że trzeba dać więcej autonomii nauczycielom, więcej działań przekazać do statutów szkół – zakończyła szefowa MEN. Ewentualne zmiany mogą być wprowadzone od 1 września 2026 lub nawet wcześniej.

Czytaj też:
„Nauczyciele widzą potrzebę ulgi i głębszego oddechu”. Co zrobi MEN?
Czytaj też:
Burza wokół propozycji MEN. Nowacka mówi wprost

Źródło: TVN24