W sobotę na Ziemię spadną 20-tonowe szczątki chińskiej rakiety. Nie wiadomo, gdzie dokładnie

W sobotę na Ziemię spadną 20-tonowe szczątki chińskiej rakiety. Nie wiadomo, gdzie dokładnie

Rakieta Długi Marsz 5B
Rakieta Długi Marsz 5B / Źródło: YouTube
W weekend do atmosfery Ziemi dotrą szczątki chińskiej rakiety wystrzelonej w zeszłym tygodniu. Co ważne, niemal do końca nie będzie wiadomo, gdzie można spodziewać się pojawienia się kosmicznych śmieci.

Rakieta Długi Marsz 5B (Long March 5B) została wystrzelona 29 kwietnia z wyspy Hainan. Na jej pokładzie znajdował się moduł Tianhe z kontenerami mieszkalnymi dla przyszłych trzech członków załogi chińskiej stacji kosmicznej. Jak wyjaśnia agencja Reutera, wystrzelenie Tianhe było pierwszą z 11 misji, które mają zakończyć się zbudowaniem stacji.

Chińczycy twierdzą, że szczątki rakiety spalą się w atmosferze

Pozostałością po tej misji jest główny stopień rakiety Długi Marsz 5b, który koziołkuje w przestrzeni okołoziemskiej i spada w sposób niekontrolowany. To jeden z największych kosmicznych śmieci, jakie spadły na ziemię - mierzy około 30 metrów długości, waży ponad 20 ton. Chińczycy niewiele sobie jednak z tego robią i nie śledzą losów zostawionych przez ich rakietę szczątków. Przekonują, że stop aluminium spali się przy wejściu w atmosferę, dając co najwyżej okazję do obserwacji efektownego przelotu bolidu na niebie.

Ekspert: Pozostałości rakiety mogą spaść na Ziemię

Specjaliści z innych krajów podchodzą do sprawy mniej optymistycznie. W pamięci mają m.in. to że w maju ubiegłego roku szczątki podobnej chińskiej rakiety jednak dotarły na Ziemię i wywołały spore zniszczenia w Republice Wybrzeża Kości Słoniowej. Astrofizyk z Harwardu Jonathan McDowell ocenia, że potencjalnie niebezpieczne odłamki prawdopodobnie nie spalą się całkowicie po wejściu w atmosferę. Jego zdaniem jest jednak duże prawdopodobieństwo, że wpadną do morza, skoro 70 proc. powierzchni świata jest pokrytych przez oceany i inne akweny.

Amerykanie śledzą Długi Marsz 5B

Lot rakiety Długi Marsz 5B śledzi dowództwo U.S. Space Command (Sił Kosmicznych USA, nowego rodzaju sił zbrojnych, utworzonego przez Donalda Trumpa). W oświadczeniu wskazano, że dokładny punkt wejścia szczątków rakiety w atmosferę „nie może zostać wskazany wcześniej niż kilka godzin” przed tym momentem. Do śledzenia położenia rakiety wyznaczono 18 Swadron Kontroli Kosmicznej w bazie w Vandenberg.

Gdzie spadnie chińska rakieta?

Jonathan McDowell ocenił, że w zasięgu rakiety na północ są m.in. Nowy Jork, Madryt czy Pekin, a na południe - obszar Chile czy Nowej Zelandii. Kosmiczne śmieci mogą spaść też w każdej dowolnej lokalizacji między tymi miastami.

Prognozy podaje na swojej stronie Aerospace Corporation. Według najnowszych odczytów, rakieta miałaby spaść na Ziemię w sobotę po godz. 9 na terenie Sudanu. Obecne predykcje wskazują na Afrykę, jednak tak naprawdę do ostatniej chwili nie będzie precyzyjnie wiadomo, czy kosmiczne śmieci nie pojawią się np. po drugiej stronie globu.

Czytaj też:
Krok bliżej Marsa. Pierwszy całkowicie udany lot Starshipa

Źródło: Reuters / Business Insider
+
 0

Czytaj także