Polskie MSZ potępia zachowanie Korei Północnej

Polskie MSZ potępia zachowanie Korei Północnej

Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Ministerstwo Spraw Zagranicznych / Źródło: msz.gov.pl
Korea Północna wystrzeliła kolejny międzykontynentalny pocisk balistyczny. Przeleciał ok. tysiąca kilometrów i spadł do morza w pobliżu Japonii. Południowokoreańska armia oceniła, że był bardziej zaawansowany niż poprzednia rakieta, która Pjongjang wystrzelił na początku lipca. Polskie MSZ potępiło w komunikacie zachowanie Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

Rakieta osiągnęła wysokość ponad 3700 metrów i leciała przez ok. 45 minut. Nie wiadomo jednak, jaki mogła mieć zasięg. Jak podały służby prasowe Pjongjangu, test rakiety obserwował sam Kim Dzong Un i ucieszył się, że wszystko poszło zgodnie z planem. Oświadczył też, że „w zasięgu jego kraju znajdują się całe Stany Zjednoczone”.

Próbę rakietową potępił Donald Trump. Amerykański prezydent nazwał działania Korei „lekkomyślnymi” i „niebezpiecznymi”, i jednocześnie zapewnił, że Stany Zjednoczone zrobią wszystko, co będzie konieczne, by zapewnić bezpieczeństwo Ameryce i jej sojusznikom w regionie.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w komunikacie wezwało północnokoreańskie władze do zaprzestania działań stanowiących pogwałcenie międzynarodowych zobowiązań. „Uznajemy te działania za niedopuszczalne i oczekujemy od Pjongjangu zaniechania eskalacji zagrożeń dla światowego pokoju oraz bezpieczeństwa i stabilności w regionie” – podkreślono. 

Wcześniejsza próba

Na kilka dni przed szczytem G20 w Hamburgu Korea Północna wystrzeliła pocisk balistyczny średniego zasięgu. Pocisk spadł do Morza Japońskiego pokonując prawie 930 kilometrów. Amerykańskie dowództwo na Pacyfiku podkreśliło, że przez blisko 37 minut śledziło rakietę balistyczną średniego zasięgu. Pocisk finalnie spadł w wyłączonej strefie ekonomicznej Japonii (obszar poza morzem terytorialnym, około 370 kilometrów od linii podstawowej, na którym państwo posiada wyłączność m.in. do badań i eksploatacji – red.). Japonia oznajmiła już, że takie zdarzenia nie mogą mieć miejsca i złożyła stanowczy protest, wskazując, że jest to naruszenie rezolucji ONZ. Agencja Reutera zauważa, że liczba takich testów w ostatnim czasie wzrosła. Od momentu, gdy w Korei Południowej prezydentem został Moon Jae-in, który optuje za tym, by prowadzić dialog z północnym sąsiadem przy jednoczesnym nacisku na władze w Pjongjangu, Korea Północna przeprowadziła cztery testy pocisków balistycznych.

Czytaj także

 4
  •  
    Choc raz Polska moglaby byc przyzwoitym panstwem i wstrzymac sie z komentarzem w sprawie Korei pn. Wiadomo, ze z panstw "osi zla " zdefiniowanych przez Georg W Bush a USA jeszcze nie napadly na Korea i Iran. Tylko posiadanie broni atomowej ze zdolnoscia uderzenia odwetowego lub "wyprzedzajacego" w terytorium USA daje gwarancje ze Amerykanie powstrzymaja sie od ataku. A ze rakieta spadla do morza kolo Japonii, to z mapy widac ze Korea nie ma wystarczajacego obszaru na testowanie takiej broni. Nie maja wyjscia. Z jakiegos tez powodu media w UK cytuja expertow ze ostatnia rakieta ma zasieg obejmujacy New York. Na globusie Ziemia wyglada troche inaczej niz na mapie.
    • A co mają robić, skoro niczego nie potrafią innego niż potępiać i robić za jankeski wychodek?
      • A co mają robić, skoro niczego nie potrafią innego niż potępiać i robić za jankeski wychodek?
        • Jasne, a na co dzień biorą z niej przykład, i mówią, że to wzór do nasladowania

          Czytaj także