Rzeszów. Przełom w śledztwie po śmierci 6-miesięcznego pobitego chłopca

Rzeszów. Przełom w śledztwie po śmierci 6-miesięcznego pobitego chłopca

Rączka dziecka
Rączka dziecka / Źródło: Fotolia / Anna Ritter
Nastąpił przełom w śledztwie w sprawie 6-miesięcznego chłopca, który w sobotę zmarł w rzeszowskim szpitalu przez liczne obrażenia ciała.

Taką informację przekazała wieczorem prokuratura w Rzeszowie. 23-letnia matka zmarłego chłopca usłyszała zarzut zabójstwa, jednak śledczy poinformowali potem, że jej rola procesowa zmieniła się i zarówno ona jak i zatrzymany wcześniej ojciec dziecka zostali zwolnieni w charakterze świadków.

Przypomnijmy, pogotowie w Rzeszowie wezwane zostało w sobotę przez 23-latkę, która twierdziła, że jej półroczny synek nie oddycha. Chłopiec w stanie krytycznym trafił do szpitala. Na ciele dziecka były liczne ślady, wskazujące na pobicie. Około godz. 18:00 w sobotę oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie kom. Adam Szeląg przekazał, że 6-miesięczny chłopczyk zmarł. – W domu była wówczas 2,5-letnia córka pary. Policjanci zauważyli obrażenia również u niej. Choć nie zagrażały one życiu, lekarze zdecydowali, że dziewczynka powinna zostać umieszczona w szpitalu. Rodzina jest znana policji, ma też założona niebieską kartę – dodaje rzecznik. Dziewczynka miała mieć na ciele m.in. ślady po przypalaniu papierosami.

W sprawie głos zabrał Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, który zamieścił wpis na Facebooku. "Są takie chwile, kiedy serce pęka... Nikt nic... Wrr... Nie tylko możemy, musimy być czujni i zawsze reagować, nawet z przesadą, profilaktycznie, dla dzieci. Chłopiec już odszedł, dziewczynka wymaga pomocy-nie tylko medycznej. Zleciłem z urzędu interwencję RPD. Tylu wspaniałych dorosłych marzy najbardziej na świecie, żeby w ich domu zagościło dziecko..." – napisał.

Czytaj także

 0

Czytaj także