Łukasz M. był kierownikiem działu ewidencji w zakładzie karnym w Kluczborku. Pod koniec września mężczyzna wybrał się z kolegami z pracy (w tym m.in. z szefem więzienia w Kluczborku) do jednej z restauracji w Opolu. Kiedy Łukasz M. zostawił kolegów, zadzwonił do rodziny i poinformował, że wraca do domu. Od tej pory kontakt z mężczyzną się urwał. Zaniepokojona rodzina 32-latka poinformowała o sprawie policję. Dwa dni po zaginięciu mężczyzny funkcjonariusze policji, którzy prowadzili akcję poszukiwawczą wyłowili ciało strażnika z Młynówki, starego koryta Odry.
Wyjaśnieniem okoliczności śmierci mężczyzny zajmuje się prokuratura z Opola. Prokurator Aleksander Łasocha poinformował, że postępowanie jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Do tej pory jednak śledczym nie udało się ustalić przyczyn zgonu mężczyzny.
W związku ze sprawą, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki polecił dyrektorowi Służby Więziennej przeprowadzenie kontroli w zakładzie karnym w Kluczborku, gdzie pracował Łukasz M. Dyrektor placówki oraz jego zastępca zostali dyscyplinarnie zwolnienie. Wobec obu funkcjonariuszy toczy się postępowanie dyscyplinarne.
