Węgierski rząd chce pomóc Polsce. Chodzi o krzyż z pomnika papieża

Węgierski rząd chce pomóc Polsce. Chodzi o krzyż z pomnika papieża

Jan Paweł II w 2004 r.
Jan Paweł II w 2004 r. / Źródło: Newspix.pl / EIDONPRESS.COM
Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto zabrał głos ws. decyzji o usunięciu krzyża z pomnika Jana Pawła II we francuskim mieście Ploermel. Zadeklarował, że Węgry są gotowe przewieźć krzyż i sfinansować transport. – Każdy ma prawo do wolności religijnej, z wyjątkiem chrześcijan? – pytał minister.

Od kilku dni w mediach toczy się dyskusja, dotycząca pomnika Jana Pawła II, który stoi we francuskim mieście Ploermel. Kiedy Rada Stanu zadecydowała o usunięciu krzyża, premier Beata Szydło zadeklarowała, że monument powinien zostać przeniesiony do Polski. Patrick Le Diffon, mer miasteczka Ploermel powiedział, że deklaracja premier Szydło nie jest dla niego żadnym zaskoczeniem. Samorządowiec ocenił, że stanowisko szefowej polskiego rządu to wyraz poparcia dla jego działań. – Polska tak naprawdę nie chce przejąć pomnika papieża Jana Pawła II, który znajduje się na głównym placu naszego miasta. To jedynie chęć pozostawienia go w takiej formie, w jakiej jest obecnie. Władze miasta uważają, że krzyż nie powinien być usuwany i nie popiera decyzji Rady Stanu, o czym mówiłem już wielokrotnie – podkreślił Le Diffon w rozmowie z mediami.

Stanowisko w tej sprawie zajęła również francuska ambasada w Polsce, która podkreśliła, że obowiązująca we Francji zasada laickości państwa spotyka się niekiedy z niezrozumieniem w innych krajach.

Zdecydowana reakcja Węgier

Do dyskusji włączyły się także Węgry. Szef dyplomacji tego kraju Peter Szijjarto zapowiedział gotowość do sfinansowania i wzięcia na siebie odpowiedzialności za transport krzyża z pomnika Jana Pawła II na Węgry. Minister poinformował na konferencji prasowej, że za pośrednictwem ambasady Węgier w Paryżu skontaktowano się z władzami Ploermel w tej sprawie, ale do tej pory nie nadeszła żadna odpowiedź.

Szijjarto nie chciał bezpośrednio skomentować decyzji o usunięciu krzyża, jednak stwierdził, że wszystkie decyzje motywowane tolerancją, prowadzące do wypierania chrześcijaństwa, są „ogromnie szkodliwe” dla przyszłości Europy. Polityk zauważył też, że wszystkie działania wymierzone przeciwko chrześcijaństwu są w sprzeczności z interesami kontynentu. – Takie działania należy uznać za próbę wyeliminowania cywilizacji i kultury – dodał. – W dzisiejszych czasach widzimy problemy, których wcześniej nikt sobie nie wyobrażał. Niezależnie od wyznań religijnych, nikt nie może zaprzeczyć faktom, że chrześcijaństwo jest decydującą częścią europejskiej kultury. Czy to prawda, że ​​w XXI wieku Europa usuwa chrześcijański symbol? Każdy ma prawo do wolności religijnej, z wyjątkiem chrześcijan? – pytał.

Minister podkreślił, że europejskie wartości chrześcijańskie muszą zostać zachowane, a ludzie, którzy przybywają do Europy, muszą zaakceptować i respektować lokalne prawa i tradycje ludzi, którzy tu żyją.

Czytaj także

 2