Żona posła PiS handlowała w niedzielę. Inspekcja pracy: Nie naruszyła prawa

Żona posła PiS handlowała w niedzielę. Inspekcja pracy: Nie naruszyła prawa

Sklep, zdj. ilustracyjne
Sklep, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Prostock-studio
Inspektorzy pracy, którzy skontrolowali właścicielkę sklepu monopolowego "Promil" w Ełku, żonę posła PiS Wojciecha Kossakowskiego, ocenili, że kobieta nie złamała prawa. Kontrolerzy ustalili, że w pierwszą niedzielę bez handlu to właścicielka, a nie jej pracownica, sprzedawała w sklepie.

Dziennikarze Wirtualnej Polski w drugą niedzielę bez handlu udali się do sklepu prowadzonego przez żonę posła Wojciecha Kossakowskiego z PiS. „Promil” w Ełku był otwarty, a redakcja WP relacjonowała, że za ladą „uwijała się blondynka”. „Ekspedientka nie chce rozmawiać o tym, dlaczego sklep jest otwarty. Wchodzą kolejni klienci” – donosił portal. Sama Luiza Kossakowska, właścicielka sklepu, tłumaczyła, że otworzyła go „tylko na chwilę”, żeby sprzedać towar stałemu klientowi.

Żonę posła PiS skontrolował Okręgowy Inspektorat Pracy w Olsztynie. W niedzielę 18 marca do jej sklepu wysłany został urzędnik, by sprawdzić, kto stoi za ladą. Po niemal dwóch tygodniach poinformowano, że nie doszło do naruszenia prawa.

Co wykazała kontrola?

W toku kontroli inspektor m.in. trzykrotnie był w sklepie, aby odebrać oświadczenie od właścicielki sklepu oraz przeprowadzić rozmowy z pracownikami. Sprawdził monitoring by ustalić, kto w tym dniu pracował w sklepie – powiedział portalowi elk.wm.pl Andrzej Słowik, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy w Olsztynie.

– Wyniki kontroli jednoznacznie wskazały, ze żaden pracownik w tym czasie nie świadczył pracy. Za kasą w dniu 18 marca stała właścicielka sklepu – dodał. Sama Kossakowska zapowiada proces przeciwko Wirtualnej Polsce – twierdzi, że wbrew wersji redakcji, nikt z WP nie robił u niej zakupów. Jako dowód ma nagranie z monitoringu.

/ Źródło: elk.wm.pl, WP

Czytaj także

 2
  •  
    monitoring w dzisiejzych czasach to konieczność inaczej PO tych latach 8 śmiu tak mafia się rozpanoszyła w POlsce ,że na każdym kroku trzeba uważać by nie zostać oskubanym, nawet do urzędów , skarbówek , komorników nawet adwokatów trzeba iść z włączonym dyktafonem!!!
    • A pracownik pojawił się tam przypadkiem, Bareja miałby kolejny materiał do filmu