„Niedobór rąk do pracy”. Polski rząd otwiera się na imigrantów

„Niedobór rąk do pracy”. Polski rząd otwiera się na imigrantów

Pracownicy budowlani
Pracownicy budowlani / Źródło: Fotolia / Aisyaqilumar
Negocjacje dotyczące strategii imigracyjnej między resortami pracy, spraw wewnętrznych oraz inwestycji i rozwoju dobiegają końca. Jej częścią ma być nowelizacja ustawy o instytucjach rynku pracy. „Dziennik Gazeta Prawna” podaje, że pozwolenia na pracę wydawane będą na pięć lat, natomiast Filipińczycy czy Wietnamczycy wcale nie będą ich potrzebowali.

Z informacji dziennika wynika, że rząd chciał między innymi wydłużyć możliwość pracy na podstawie oświadczenia. Teraz obywatele sześciu państw byłego ZSRR mogą pracować w Polsce maksymalnie pół roku. Po zmianach będzie to rok. – Niedobór rąk do pracy jest widoczny niemal w każdej branży. Nawet w niewielkich miastach, w których jeszcze niedawno było dwucyfrowe bezrobocie, zaczyna brakować chętnych – powiedział gazecie wiceminister inwestycji i rozwoju Paweł Chorąży.

Dlatego też rząd planuje ułatwić wszystkim przybyszom spoza Unii Europejskiej uzyskiwanie zezwoleń na pracę oraz wydłużyć czas ich obowiązywania (obecnie trzy lata, wkrótce może być to nawet pięć). Ważną zmianą jest także to, że małżonek osoby, która ma zezwolenie na prace, nie będzie musiał starać się o taki dokument. – Chodzi o państwa Azji Południowo-Wschodniej, np. Wietnam czy Filipiny. Mamy informacje od pracodawców, że osoby z tych krajów szybko aklimatyzują się w Polsce i dobrze się integrują – mówi wiceminister Chorąży.

Czytaj także

 16
  •  
    Niech rząd pozabiera dodatki zapomogi 500+ i inne dodatki a caritas nie daje jedzenia tym co mogą pracować a od razu znajdą się ręce do pracy ale po co pracować skoro dostaje się za siedzenie w domu 2 razy tyle co pensje..
    Zdrowe byki siedzą w domu opiekują się dorosłymi dziećmi a ile jest że nie tylko rodzice ale i syn czy córka pełnoletnia nie robi a rząd narzeka na brak rąk do pracy ..
      •  
        To złośliwy artykuł i niezgodny z tym co wiemy odnośnie imigrantów!-Nie przyjmujemy, a ci ,którzy się
        kręcą po dużym mieście ,to turyści-młodzież!Wiele lat temu widziałem licznych Niemców w  Kołobrzegu.
        Odjechali ! I to byli turyści.Podobnie jak Polacy,którzy lecą samolotami do Egiptu i po wypoczynku wracają do kraju.
        • No tak est-teraz Ukraincy nie potrszebuja wiz i jada dalei na zahod.
          Jak by tam nie bylo-10 euro/godz est lepiei ja 10 zl/godz.
          Wienc teraz Polske zaleje fala hindusuw,filipinczykow i takih oto narodowosci.
          Lecz oguljnie my Ukraince esteszmy Polakam bardzo wdienczni ze w cienzki czasy daliscie nam mozliwoscj zarobiczj.A z ta emigracja-to uwazam ze problem est w samym systemie ktory prowadza wasze polityki.Zamiast prowadzicj polityke ktora zmusza pracedawce placicj Polakam normaljna kassa-sprowadzasie inne biedniejsze narodowosci.
          • PiS chyba nieco oderwany od rzeczywistości i nie dociera, że w UE wygrywają same partie antyimigranckie, również w krajach gdzie stopa bezrobocia jest niższa niż w Polsce. Jakby też zapomnieli, że sami szli do wyborów na antyimgranckiej fali, dzięki czemu pojawił się "nowy elektorat" PiS, inny od  żelaznego rydzykowo-smoleńskiego. Zmienny i niewierny.
            A tymczasem PiS podrzuca zza węgła lewackiego bękarta multikulturalizmu i liczy, że nikt nie zauważy? To bez echa nie przejdzie. Nie ma szans. Będzie wrzawa, zwłaszcza w debatach przedwyborczych.
            LOL
            W sumie PiS może zaoszczędzić fatygi importu taniej siły roboczej z Filipin, Pakistanu, Bangladeszu, Uzbekistanu, Nepalu itd. i przywieźć z bliskich Włoch pół miliona nielegalnych, którym nowy włoski minister spr. wew. Matteo Salvini właśnie kazał pakować walizki.