Sondaż. Kogo wyborcy PiS widzą na stanowisku szefa partii?

Sondaż. Kogo wyborcy PiS widzą na stanowisku szefa partii?

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster dla Super Expressu wynika, że większość wyborców Prawa i Sprawiedliwości chce zmiany na stanowisku szefa partii.

Ostatnie problemy zdrowotne prezesa wywołały falę spekulacji, kto mógłby zastąpić Jarosława . Instytut Badań Pollster postanowił sprawdzić, którego z polityków wyborcy PiS widzieliby najchętniej na stanowisku szefa partii. Wyniki sondażu wskazują, że takiej zmiany oczekuje 56 proc. ankietowanych.

Jak podaje „Super Express”, 45 proc. respondentów wskazało premiera Mateusza . – To pragmatyczny polityk, co prawda były prezes banku, ale społecznie uwrażliwiony na krzywdę i biedę ludzi. Ma on jednak o wiele lepszą pozycję wśród Polaków niż w kręgu formacji rządzącej. Widzę u Morawieckiego spokojny, wyważony sposób prowadzenia polityki. I może właśnie tym uwiódł wyborców PiS – tłumaczy zprof. Kazimierz Kik.

20 proc. wyborców PiS widziałoby na czele partii byłą premier Beatę . Według 7 proc. badanych najlepiej w roli prezesa PiS sprawdziłby się Zbigniew . Na kolejnych pozycjach uplasowali się Antoni (5 proc.), Joachim Brudziński (3 proc.) oraz Mariusz Błaszczak (2 proc.). 15 proc. ankietowanych nie było w stanie dać jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

Czytaj także:
Najnowszy sondaż. Partia Razem przed Nowoczesną

Czytaj także

 8
  • jedynym człowiekiem "z jajami" w wymienionym towarzystwie jest pan Antoni Maciarewicz, pozostali to raczej miernoty...
    • mateusz krzywousty ha ha ah bankster historyk hyba sam sieg haill rodszyld go poparł a moze sama cezarowa ha ha ah
      • kolejny nikomu nie potrzebny sondaz...
        •  
          Pytanie o to, kto zastąpi Prezesa PiS jest pytaniem absolutnie pozbawionym sensu. W PiS są tego świadomi. Po odejściu Kaczyńskiego PiS zacznie się dzielić na frakcje i rozpadać. A najlepsze, że u podstaw tego procesu leży mechanizm, który został uruchomiony przez samego Kaczyńskiego. W momencie, kiedy przestawił sposób kierowania państwem na podstawie procedur i Konstytucji, na kierowanie ręczne z tylnego fotela.
          Gdyby rząd PiSu był normalnym Rządem umocowanym w instytucjach i procedurach przewidzianych w Konstytucji, to po odejściu Kaczyńskiego nic by się nie działo, bo Kaczyński formalnie nie pełni żadnej funkcji. Ster przejmuje Premier. I Premier jako szef swoich podwładnych pełniących funkcje Ministrów kieruje całą ekipą.
          Ale Kaczyński Konstytucję wyrzucił do kosza i zarządza krajem jednoosobowo z tylnego fotela. Ale jego władza nie jest umocowana w żadnej instytucji i żadnej procedurze. Wynika tylko i wyłącznie z absolutnego posłuchu i posłuszeństwa jego ludzi. Cała konstrukcja sypie się jak domek z kart w momencie podważenia jednego, jedynego polecenia. Na razie wszyscy podwładni karnie wykonują polecenia, bo Kaczyński cieszy się w PiSie absolutnym autorytetem.
          Problem w tym, że w PiSie nie ma drugiej takiej osoby. I po odejściu Kaczyńskiego wszystko się zawali, nawet jak Kaczyński wskaże następcę.

          Proszę sobie wyobrazić, czy jest to w ogóle możliwe, że np. Macierewicz karnie wykonuje polecenia Morawieckiego? Dla Macierewicza i jego środowiska Morawiecki jest nikim. To było by poniżej jego godności i aspiracji.
          Podobnie z Szydło, która nie tylko, że jest całkowicie pozbawiona charyzmy, ale poza wąską grupą najwierniejszych fanów jest odbierana jak posłuszna marionetka, którą Kaczyński wielokrotnie przeczołgał. Nie wspominam nawet o Gowinie czy Ziobrze. Z kolei pod władaniem Antoniego, przy jego niepopularności PiS nie ma szansy wygrać żadnych wyborów.
          W PiS nie ma nikogo, kto byłby w stanie podporządkować sobie wszystkie środowiska i zyskać ogólny posłuch. To sprawi, że zacznie się podgryzanie, walka o wpływy, kwestionowanie przywództwa ktokolwiek by go nie przejął.
          Pytanie o następcę jest bez sensu.
          • oczywiście przeprowadzający sondaż dodzwaniali się intuicyjnie do pisowców.

            MarDoc 676
            był zły, bo tak stwierdziła żydokomuchowa gazownia, a niepisatym POdpowiedzieli suflerzy ze WSI24.
            tobie "inteligencję" kto wmówił? he, he, he.