Ambasador Iranu: Ofiarami konferencji bliskowschodniej będą Iran i Polska

Ambasador Iranu: Ofiarami konferencji bliskowschodniej będą Iran i Polska

Ambasada Iranu w Polsce
Ambasada Iranu w Polsce Źródło:Wikimedia Commons / Isee1 -
Ambasador Iranu w Polsce Masud Edrisi Kermenszahi ocenił w rozmowie z Onetem, że ofiarami konferencji bliskowschodniej będą Iran i Polska.

Według dyplomaty po wyjściu USA z porozumienia nuklearnego z Iranem, Polska w pewnym sensie stała się izolowana w Unii Europejskiej, która w zasadzie sprzeciwia się zerwaniu tego porozumienia. – Myślę, że Amerykanie chcą tę izolację poszerzyć i pogłębić podziały pomiędzy Starą Europą a Nową Europą. Tym bardziej, że kraje europy zachodniej mają krytyczne zdanie do polityki USA i nie zorganizowałyby tej konferencji. Pewnie dlatego wybór padł na Polskę – powiedział w rozmowie z Onetem Masud Edrisi Kermenszahi.

Ambasador Iranu w Polsce stwierdził, że w tej chwili mamy sytuację, w której mogą ucierpieć nasze stosunki, a ofiarami tego szczytu będą właśnie Iran i Polska. – Jest tutaj obietnica rządu polskiego, że ta konferencja nie będzie skierowana przeciwko Iranowi. Trzymamy Polskę za słowo i mamy nadzieję, że ta konferencja nie zakończy się rezolucją antyirańską – podkreślił. Według ambasadora rezolucja będzie miała ogromne znaczenie. – O ile rezultat i wydźwięk konferencji będzie dla Iranu negatywny, spowoduje to ograniczenie stosunków obydwu krajów albo zakończy się zerwaniem stosunków – zaznaczył.

Dyplomata dodał, że w rozmowach z polskimi władzami pojawiały się oświadczenia, że Polska nie chce żeby ta konferencja była skierowana przeciwko Iranowi. – Z drugiej strony biorąc pod uwagę wypowiedzi Amerykanów, które świadczą o tym, że właściwie to oni sterują tą konferencją i to oni wybrali Warszawę, to wydaje się, że Polska ma tutaj związane ręce i nie będzie miała dużo do powiedzenia ponieważ jest pod presją Amerykanów. Myślę, że jeśli ta konferencja dojdzie do skutku, to Polska mimo dobrej woli nie będzie w stanie zmienić ukierunkowania tej konferencji – tłumaczył.

Szczyt w sprawie bliskiego Wschodu

Jako pierwszy o lutowej konferencji w Polsce poinformował sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Zaznaczał, że jednym z głównych tematów ma być sytuacja w Iranie. – Skupimy się na kwestii stabilności, pokoju, wolności i bezpieczeństwa w rejonie Bliskiego Wschodu. W tym zawiera się ważny problem, by Iran nie stanowił czynnika destabilizującego – tłumaczył. Pompeo podkreślił, że wśród gości konferencji znajdą się przedstawiciele Azji, Afryki, obu Ameryk, Europy i Bliskiego Wschodu. Szef polskiej dyplomacji przyznał, że na konferencję nie zaproszono przedstawicieli Iranu. – Irańczycy używają języka, który jest trudny do zaakceptowania. Ostatnio odnoszą się w taki sposób również wobec Polski – stwierdził. Kilka dni temu poinformowano, że na konferencji nie będzie przedstawiciela Rosji. – Właśnie Rosja poinformowała, że nie będzie uczestniczyć w konferencji. I to jeszcze przed zapoznaniem się z jej programem. Pokazuje to, że konferencja nie leży w interesie Rosji. Szkoda, bo Rosja odgrywa ważną rolę na Bliskim Wschodzie – ocenił Czaputowicz. Na szczyt do Polski przylecą wiceprezydent USA Mike Pence, premier Izraela Benjamin Netanjahu i szefowie dyplomacji kilku państw Bliskiego Wschodu. Na razie nie wiadomo, kto będzie reprezentował Europę Zachodnią.

Czytaj też:
Tymczasowe kontrole będą przywrócone na polskich granicach. Jest projekt rozporządzenia MSWiA

Źródło: Onet.pl