Gosiewska nie znajdzie się na listach PiS do PE? „Przykro, że miałby mnie zastąpić polityczny globtroter”

Gosiewska nie znajdzie się na listach PiS do PE? „Przykro, że miałby mnie zastąpić polityczny globtroter”

Beata Gosiewska
Beata Gosiewska / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Beata Gosiewska przyznała w rozmowie z „Super Expressem”, że jest jej przykro, iż według nieoficjalnych doniesień nie znalazła się na  listach PiS w wyborach od Parlamentu Europejskiego. – Miałby mnie zastąpić polityczny globtroter – stwierdziła.

Przed kilkoma dniami Prawo i Sprawiedliwość podało wstępne listy wyborcze do Parlamentu Europejskiego. Nieoficjalnie podano, że na żadnym z "biorących" miejsc nie znajdzie się na nich wdowa po Przemysławie Gosiewskim – Beata Gosiewska, obecna europosłanka. W rozmowie z Super Expressem eurodeputowana stwierdziła, że jest to dla niej przykra sytuacja. – To są tylko nieoficjalne doniesienia prasowe, a brudna anonimowa walka przedwyborcza trwa już co najmniej od roku. Oczywiście jest mi przykro, bo z tych doniesień wynika, że miałby mnie zastąpić polityczny globtroter, kolega Romana Giertycha, człowiek, który jeszcze w 2014 r. balował z Małgorzatą Tusk. Człowiek znany nie z merytorycznej pracy, ale ze skandali i obrażania innych – stwierdziła Gosiewska. Polityk miała na myśli Dominika .

Pytana o to, czy może wystartować do PE z list Ruchu Prawdziwa Europa Mirosława Piotrowskiego stwierdziła, że byłaby to dla niej niewyobrażalnie trudna i przykra decyzja. – PiS jest formacją, którą od podstaw budował mój śp. mąż, Przemysław Gosiewski. To z ramienia tej partii był posłem, przewodniczącym klubu parlamentarnego, wicepremierem. Ja też od początku jestem związana z , zawsze wspierałam męża. W PiS jest wielu naszych przyjaciół. Przez wiele lat byłam radną, później senatorem, posłem do PE z ramienia tej partii – tłumaczyła.

Gosiewska skomentowała także ranking aktywności europosłów zgodnie z którym nie należała do najbardziej pracowitych eurodeputowanych. – Ranking nie jest obiektywny, ani miarodajny jeśli chodzi o pracę posła. W niektórych punktach mija się też z prawdą. Jeśli chodzi o ocenę owej pracy europarlament ocenia po pierwsze – obecność na sesjach PE. W moim przypadku było to 100 proc., bo nie opuściłam ani jednej sesji przez 5 lat! Tymczasem MEP ranking daje wynik 98 proc. Wynika z tego, że nie byłam na 4 sesjach, co nie jest prawdą! Tę obecność można weryfikować – wyjaśniła.

Listy PiS do PE

Krzysztof Sobolewski opublikował na  listę kandydatów, którzy z ramienia partii rządzącej będą ubiegali się o miejsca w Parlamencie Europejskim. Wśród „jedynek” są m.in. Anna Fotyga, Jacek Saryusz-Wolski, , Witold Waszczykowski, Zdzisław Krasnodębski, Beata Szydło, Anna Zalewska oraz Joachim Brudziński. W majowych wyborach wystartują także m.in. Ryszard Czarnecki, Joanna Kopcińska, i Beata Kempa.

Czytaj także:
Adamowicz z córkami pogratulowały Dulkiewicz. „Dostałaś ogromny mandat zaufania”

Czytaj także

 2
  • beatce koryto zabierają .

    i nie pytajcie co przez 4 lata dla Polski zrobiła
    • ,, będziem płakać ''

      jedna kunda zastąpi drugą kundę