Polski pilot o prowokacjach Rosjan nad Bałtykiem. „Ja uciekam, a ty się tu z nimi pobaw”

Polski pilot o prowokacjach Rosjan nad Bałtykiem. „Ja uciekam, a ty się tu z nimi pobaw”

Su-27
Su-27 / Źródło: Wikimedia Commons / Dmitry A. Mottl/CC BY-SA 4.0
Polscy piloci, którzy kontrolują przestrzeń powietrzną nad Bałtykiem usłyszeli podczas jednej z misji wzaskakujacy komunikat. O sprawie napisał miesięcznik „Polska Zbrojna”.

Na łamach „Polski Zbrojnej” ukazał się wywiad z dowódcą polskiego kontyngentu lotniczego w krajach bałtyckich ppłk Adamem "Monkiem" Kalinowskim, który na co dzień służy w 31 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach na stanowisku dowódcy grupy działań lotniczych. Dowódca opowiadał m.in. o tym, jak wygląda przechwycenie obcej maszyny w powietrzu. Przypomniał jedną z akcji, w której uczestniczył w przeszłości. – To był jeden z pierwszych alarmów Alpha na naszej zmianie. W powietrzu były dwa rosyjskie samoloty Su-27, a ich lot był, powiedzmy, zaczepny. Nasza para dyżurna wystartowała i po chwili była już nieopodal Rosjan. Jeden z rosyjskich pilotów powiedział wówczas drugiemu: Ok, to ja uciekam, a ty się tu z nimi pobaw – relacjonował lotnik. Chwilę później rosyjski wojskowy miał rozpocząć agresywne manewry: ostre zakręty oraz wiraże.

– Chciał wejść naszym pilotom na ogon, podlecieć do nich od tyłu. Nasi oczywiście nie pozostawali dłużni. Takie manewrowanie wykonuje się w powietrzu z olbrzymią prędkością oraz z bardzo dużymi przeciążeniami. To wszystko m.in. po to, by podlecieć jak najbliżej i zrobić jak najdokładniejsze zdjęcia. Polscy piloci nie pozwolili na to Rosjaninowi. Zabawa była więc chyba niezbyt udana – tłumaczył ppłk Kalinowski dodając, że piloci wykonując zdjęcia zbierają w ten sposób informacje o maszynach drugiej strony.

Dowódca przyznał, że aktywność rosyjskich samolotów w ostatnich czasach jest znacznie większa niż wcześniej. – Jesteśmy na Litwie trzy miesiące i mieliśmy 18 alarmów. To więcej niż nasi poprzednicy z VII zmiany przez cały czas trwania ich misji – zaznaczył.

Czytaj także:
Tajna baza wojskowa w Rosji. To w niej szkoleni są najemnicy wysyłani do Syrii?

Źródło: Polska Zbrojna

Czytaj także

 2
  • Przypominam, że "kraje bałtyckie", znaczy LT, LV, EST (od r. 1942 "judenfrei") to sojusznicy III. Rzeszy, ale i N, S, DK, NL, B (kraje protestanckie, głowa państwa głową "swojego" "kościoła") krajami wolontariuszy "rasowo poprawnych" członków Waffen-SS, no i UA, dobrowolnie łajdaczący sie jako strażnicy Allgemeine-SS w KZ III. Rzeszy podludzie, których dzisiejsza Ukraina "szanuje" jako gierojów. Można głębiej upaść?!
    • Samolot Su-30SM posiada na uzbrojeniu pociski pow-pow R-27ER/ET o zasięgu 120/130 km. Zakupione przez Polskę F-16 posiadają na uzbrojeniu przestarzałe AIM-120 C-5 AMRAAM o zasięgu około 70 km (Amerykanie nie chcą nam sprzedać najnowszych pocisków AIM-120D). Wiec kto przed kim ucieka?

      Kot pobawił się z myszką....tyle ze kotem był rosyjski Su-30SM.