Trzaskowski przesunął start nowego ruchu. „Wściekam się, ale się nie obrażam”

Trzaskowski przesunął start nowego ruchu. „Wściekam się, ale się nie obrażam”

Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski / Źródło: Twitter / Trzaskowski2020
Awaria systemu przesyłowego do oczyszczalni „Czajka” pokrzyżowała plany Rafała Trzaskowskiego. Prezydent Warszawy zmuszony jest przełożyć inaugurację swojego ruchu, o czym poinformował w mediach społecznościowych. „Przez najbliższe tygodnie absolutnym priorytetem będzie dla mnie zarządzenie sytuacją wynikającą z awarii rury” – przekazał polityk.

We wpisie zamieszczonym na  Rafał Trzaskowski przypomniał, że 5 września miał zainaugurować działanie Nowej Solidarności. Jego plany pokrzyżowała awaria systemu przesyłowego do oczyszczalni „Czajka” w Warszawie. „Codziennie wściekam się, że obarczany jestem całkowitą winą za awarię systemu, który zaprojektowany i wybudowany był wiele lat temu, przez moich poprzedników. Wściekam się, ale się nie obrażam, bo taka jest dzisiejsza polityka. Jestem w niej właśnie dlatego, że chce ją zmienić” – napisał.

Kiedy inauguracja ruchu?

Prezydent zaznaczył, że to nowy ruch ma doprowadzić do zmian w polityce. Wśród wymienionych przez niego celów znalazło się zaproszenie ludzi do działań społecznych i politycznych. „Niestety, przez najbliższe tygodnie absolutnym priorytetem będzie dla mnie zarządzenie sytuacją wynikającą z awarii rury – dodał podkreślając, że w pierwszej kolejności władze miasta chcą zastosować rozwiązanie tymczasowe w postaci mostu pontonowego.

Tym samym Nowa Solidarność na pewno nie wystartuje 5 września. Nie wiadomo jednak, na kiedy przełożona zostanie inauguracja ruchu. „Na pewno do momentu uruchomienia rozwiązania, dzięki któremu będziemy mogli zakończyć zrzut ścieków do Wisły. O nowej dacie poinformuję Was wkrótce” – zadeklarował. zaznaczył, że obecnie musi przede wszystkim zająć się zarządzaniem kryzysem dotyczącym awarii przesyłu.

„Po drugie – nie chcę, żeby cieniem na starcie nowego ruchu położyły się zarzuty dotyczące awarii Czajki. Zamiast energii wynikającej z inauguracji nowej inicjatywy mielibyśmy ogólnonarodową dyskusję o tym, dlaczego zamiast skupić się na zarządzaniu kryzysem poświęciłem czas na przygotowanie startu ruchu albo rozważania na temat tego, która z tych spraw jest dla mnie ważniejsza itd” – zaznaczył. Zdaniem byłego kandydata na prezydenta Polski start ruchu w takim momencie „zaszkodziłby mu na samym początku”.

facebook

Czym będzie Nowa Solidarność?

Rafał Trzaskowski w rozmowie z TVN24 z 26 sierpnia przekazał, że jego celem jest spokojne przygotowanie się do wyborów parlamentarnych, które odbędą się za trzy lata. Podkreślił, że chce w ten sposób zagospodarować energię obywateli, która wytworzyła się podczas wyborów prezydenckich. – Przede wszystkim nie zamierzam na samym początku organizować jakiejś dużej struktury, tylko chcemy się sprawdzać poprzez działanie. Po wyborach prezydenckich okazało się, że jest duża energia, którą trzeba zagospodarować i nie są w stanie tego zrobić partie polityczne. Wszyscy wiemy, że wiele osób chce się angażować, szczególnie po stronie opozycji. Ale nie chcą się oni zapisywać do partii politycznych. Ludzie, którzy chcą działać potrzebują, żeby ich zorganizować – tłumaczył.

Trzaskowski jednoznacznie podkreślił, że jego ruch nie będzie konkurencją, a uzupełnieniem działania partii. Nadal pozostanie bowiem członkiem Platformy Obywatelskiej. – Mój ruch nie będzie konkurencją dla partii, bo jestem nadal członkiem PO, a jedynie uzupełnieniem jej działania. Nie da się prowadzić polityki bez partii. Opieram się na samorządowcach i to oni będą kręgosłupem tego ruchu – wyjaśnił.

Czytaj też:
Awaria układu przesyłowego oczyszczalni „Czajka” to sabotaż? Jest zawiadomienie do prokuratury

Źródło: WPROST.pl / Facebook
+
 0

Czytaj także