Sprawa Romana Giertycha. Bogdan Święczkowski: Postawienie kolejnych zarzutów to kwestia czasu

Sprawa Romana Giertycha. Bogdan Święczkowski: Postawienie kolejnych zarzutów to kwestia czasu

Bogdan Święczkowski w towarzystwie przełożonego Zbigniewa Ziobry
Bogdan Święczkowski w towarzystwie przełożonego Zbigniewa Ziobry / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
„Sąd nie udźwignął zadania rzetelnego przeanalizowania gigantycznej ilości akt przekazanych przez prokuraturę” – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” pierwszy zastępca prokuratora generalnego Bogdan Święczkowski. Jak dodaje, prokuratura ma mocne dowody przeciwko Romanowi Giertychowi, a „postawienie kolejnych zarzutów to kwestia czasu”.

Przypomnijmy, że w połowie października CBA zatrzymało 12 osób, w tym adwokata Romana Giertycha i biznesmena Ryszarda Krauzego. Zatrzymanym zarzuca się, że wyprowadzili ok. 90 mln złotych z giełdowej spółki Polnord, która niegdyś należała do Ryszarda Krauzego. Giertych zajmował się tam obsługą prawną.

Sąd w Poznaniu zdecydował, że żaden z zatrzymanych nie trafi do aresztu, odmówiono również użycia innych środków zapobiegawczych, tj. poręczenia majątkowego czy zakazu opuszczania kraju przez Romana Giertycha. Zdaniem sądu nie istnieje bowiem wysokie prawdopodobieństwo, iż w tej sprawie do przestępstwa w ogóle doszło.

Bogdan Święczkowski: Sąd nie udźwignął zadania

„Rzeczpospolita” w rozmowie z pierwszym zastępcą prokuratora generalnego Bogdanem Święczkowskim dopytuje o przyczyny porażki prokuratury. „Kuriozalne orzeczenia sądów dotyczące braku zastosowania środków zapobiegawczych wobec podejrzanych utrudniają postępowanie, ale go nie uniemożliwiają i nie powstrzymają” – mówi Święczkowski.

Zdaniem pierwszego zastępcy prokuratora generalnego, „sąd nie udźwignął zadania rzetelnego przeanalizowania gigantycznej ilości akt przekazanych przez prokuraturę”. Na poparcie swojej tezy, prokurator przytoczył sprawę działki w Wielkopolsce, którą Polnord miał kupić za cenę czterokrotnie wyższą od rynkowej. Prokurator twierdzi, że najpierw pracownik Giertycha kupił działkę za 7 mln zł, a osiem dni później Polnord odkupił ją za przeszło 27 mln zł. „Mimo to sąd w kwestii wyceny działki dał wiarę niezweryfikowanemu prywatnemu dokumentowi, który na posiedzeniu aresztowym przedłożyli podejrzani, a który dotyczył zakupu innej działki w zupełnie innym czasie” – twierdzi Święczkowski.

Bogdan Święczkowski: Postawienie kolejnych zarzutów to kwestia czasu

Święczkowski dopytywany o dalsze losy Romana Giertych uznał, że „wyjdzie mu na zdrowie, na które narzeka, jeśli odważnie stanie przed prokuratorem zamiast dyskutować z prokuraturą poprzez media”.

Prokurator ujawnił również, że po przeszukaniu włoskiej willi żony Giertycha zabezpieczono ważne dokumenty, które mogą spowodować rozszerzenie zarzutów. Nie powiedział jednak, o jakie dokumenty chodzi. „Postawienie kolejnych zarzutów to kwestia nieodległego czasu” – dodał.

Czytaj też:
Onet: Konta bankowe Giertycha i Krauzego pod lupą prokuratury

Źródło: Rzeczpospolita
+
 0

Czytaj także