„Wprost”: Boże Narodzenie jest tylko dla tych, którzy wierzą?
Lena Klejc, piosenkarka, autorka e-booka „Inne Święta”: Może zabrzmi to patetycznie, ale w Kościele byłam prawie 32 lata, zaczynając od chrztu. Przez cały czas myślałam więc, że Boże Narodzenie jest tylko dla wierzących. Byłam przekonana, że święta poza Kościołem i poza żywym doświadczeniem wiary, to pomyłka.
Ale odeszła pani z Kościoła.
Dlatego zadałam sobie to pytanie, czy ja tak naprawdę mogę obchodzić święta? I tak powstał e-book „Inne święta. Opowieści wsparcia dla tych, którzy odeszli z Kościoła”. Doszłam do wniosku, że choć to nie będą święta obchodzone w wierze, wciąż będą świętami.
Powiedziała pani, że była w Kościele przez prawie 32 lat, ale to nie było takie „normalne” bycie osobą wierzącą, praktykującą. Z Kościołem związana była pani także artystycznie, czy zawodowo, tworząc muzykę i pisząc do niej słowa, które zarazem były świadectwem wiary. A potem występowała pani dając to muzyczne świadectwo przed innymi wiernymi.
Kościół był moim domem. Nie znałam innego świata. Wychowywana byłam w bardzo konserwatywnej, katolickiej rodzinie. Jako rodzina, mówię jak to wyglądało na zewnątrz, byliśmy bardzo zaangażowani w życie Kościoła, rodzice należeli do wspólnot. Od dziecka towarzyszyłam im, poznając Kościół od środka.
![]()
Kiedy pojawiła się muzyka?
Najpierw to były zespoły przyparafialne. Byłam liderką, uwielbiałam angażować się, tak powstał pierwszy projekt, „Love story”. Swego czasu byłam przekonana, że powstał z jakiegoś natchnienia. To właśnie muzyka najbardziej „wciągnęła” mnie do Kościoła.
Z „Love story” graliśmy razem kilka lat, w różnych składach, z różnymi ludźmi. To był zespół z „misją”, śpiewaliśmy o bardzo radykalnych rzeczach.
Radykalnych?
O czystości przedmałżeńskiej.
W jednym tekście o tobie wyczytałam: „Sposobem wokalistki na życie w czystości w dzisiejszym rozseksualizowanym świecie, jest poczucie humoru i dystans do siebie”.
Teraz brzmi to dla mnie dramatycznie, ale wtedy tak postrzegałam rzeczywistość, byłam przekonana, że to najwłaściwsza droga. W takim środowisku byłam wychowana. W środowisku, w którym myślenie o ciele, o seksualności, o moralności było naznaczone religią, wymiarem dobra i zła.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
