Prokuratura podejmuje działania w sprawie zatrucia Odry. „Przesłuchano ponad 220 świadków”

Prokuratura podejmuje działania w sprawie zatrucia Odry. „Przesłuchano ponad 220 świadków”

Konferencja w Prokuraturze Krajowej
Konferencja w Prokuraturze Krajowej Źródło: PAP / Mateusz Marek
Zbigniew Ziobro poinformował na konferencji prasowej, że postępowanie w sprawie zanieczyszczenia Odry wszczęto „niezwłocznie po wpłynięciu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia”. O szczegółach śledztwa mówił zastępca prokuratora generalnego, który przekazał, że śledczy przesłuchali już ponad 220 świadków.

– Niezwłocznie po wpłynięciu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa zanieczyszczenia Odry, wszczęto postępowanie. Już 12 sierpnia na moje polecenie powołano duży zespół śledczy – zapewnił na konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Oceniał też, że ustawa, którą prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek, „podnosi standardy ochrony polskiej przyrody w prawie karnym”.

O szczegółach śledztwa mówił zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak. — Zawiadomienie w sprawie zanieczyszczenia Odry zostało złożone 10 sierpnia, a już 11 sierpnia zostało wszczęte postępowanie w sprawie zanieczyszczenia środowiska – poinformował. – Zostały podjęte w tej sprawie bezzwłocznie intensywne i ponadstandardowe działania prokuratury. Oczywiście, wszystkie zgodne z przyjętymi procedurami Kodeksu postępowania karnego – zapewnił. Jak jednak dodał, do tej pory „nie udało się ustalić przyczyny zatrucia Odry i ryb”.

— W toku śledztwa prokuratorzy skupili się na zabezpieczaniu materiału dowodowego, zabezpieczają też konkretne dowody rzeczowe. Przesłuchano ponad 220 świadków — przekazał Sierak.

„Trwa weryfikacja, czy czynnik ludzki wpłynął na zanieczyszczenie Odry”

Na konferencji obecny był również wiceminister środowiska Jacek Ozdoba, który zaznaczał, że „trwa weryfikacja, czy czynnik ludzki wpłynął na zanieczyszczenie Odry”. – Dzisiaj od A do Z weryfikujemy, czy na to, co dzieje się w Odrze, miał wpływ czynnik ludzki – stwierdził. Dodał też, że resort środowiska został zbyt późno poinformowany o sytuacji w Odrze. I ocenił, że decyzja premiera o odwołaniu głównego inspektora ochrony środowiska była emocjonalna.

Zbigniew Ziobro przyznał, że o sprawie dowiedział się „około 10 sierpnia”. — Nie czytam każdej informacji „od dechy do dechy”, każdy ma różne zainteresowania. Lecz gdy dowiedziałem się o zanieczyszczeniu Odry z mediów, wydałem od razu polecenie, aby powołać zespół śledczy — powiedział.

– Część mediów powtarzało to w kółko, i na cały świat te informacje trafiły, że polska Odra jest ściekiem rtęci. Wszystko to okazało się fake newsem, mówiąc delikatnie – stwierdził. – Nie zmienia to faktu, że ta wielka presja, wymysły rodem z głowy pana Donalda Tuska, to wszystko tworzyło pewną atmosferę, która skłaniała do decyzji szybkich. Nie jesteśmy rzecz jasna od tego, aby kwestionować decyzje, które podjął już pan premier – dodał, odnosząc się do sprawy odwołania szefa GIOŚ.

Czytaj też:
Są wyniki badań śniętych ryb w rzece Ner. Wszystkiemu winna tzw. przyducha?

 2

Czytaj także