Miliard złotych w 8 miesięcy. Co nam mówią dane o mandatach w Polsce?

Miliard złotych w 8 miesięcy. Co nam mówią dane o mandatach w Polsce?

Patrol policji drogowej
Patrol policji drogowej Źródło: Policja
Wiecie, ile policja zebrała w tym roku z mandatów drogowych? Ponad miliard złotych w osiem miesięcy (sprawdziła „Rzeczpospolita”). To o 100 proc. więcej niż w takim samym okresie roku 2021. Można by oczywiście zakrzyknąć – wzorem populistów – że teraz widać, iż władza zaplanowała podwyżki grzywien dla kierowców, bo chciała nas oskubać! Można by, gdyby nie pewien frapujący szczegół…

Od stycznia każdy mandat za wykroczenie kierowcy płacony na konto Izby Administracji Skarbowej w Opolu (bo tam płaci się grzywny), nie trafia już po prostu do budżetu państwa. Urealniając po 30 latach kary drogowe zadbano o to, by mandaty od nieprzepisowo jeżdżących kierowców trafiały prosto do Krajowego Funduszu Drogowego. Co to oznacza? Ano to, że żaden populista nie może już krzyczeć, iż władza zabrała mu pieniądze jako kierowcy, żeby mieć na 500+ i inne takie rzeczy.

Każdy, kto łamie prawo drogowe otrzymuje dziś srogą nauczkę.

Jednocześnie pieniądze, które tę nauczkę mu dają, są też pożytkowane właśnie dla niego – to z nich budowane są kolejne kilometry dróg w kraju, przebudowywane są miejsca niebezpieczne.

Źródło: Wprost
 1

Czytaj także