Z propozycją dopłat do AGD, ale bez Tuska. Lewica szykuje się do wyborów samodzielnie

Z propozycją dopłat do AGD, ale bez Tuska. Lewica szykuje się do wyborów samodzielnie

Liderzy Lewicy
Liderzy Lewicy Źródło: Newspix.pl
Nie ma dziś na stole propozycji startu w formule różniącej się od tej z 2019 r. – twierdzą rozmówcy „Wprost” z Lewicy. To oznacza, że Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń i Adrian Zandberg o Sejm powalczą znów z własnej listy, a dyskusje toczą się wyłącznie wokół planu walki o Senat. Atmosfera miała się oczyścić, a w klubie poselskim słychać też głosy ulgi z innego powodu.

Kiedy w pierwszy weekend października Lewica najpierw zaproponowała dopłatę w wysokości 2,5 tys. zł na wymianę sprzętu AGD, a później jej liderzy podpisali deklarację o przedłużeniu koalicji partii Nowej Lewicy i Razem, w nieoficjalnych rozmowach dało się słyszeć, że to nie koniec tematu wspólnej listy opozycji. Według naszych ustaleń rzeczywistość wygląda jednak inaczej.

Podpisy Włodzimierza Czarzastego, Roberta Biedronia i Adriana Zandberga pod uchwałą o kontynuacji współpracy oznaczają jedno – przed Donaldem Tuskiem samotna walka o Sejm, a tematem rozmów będą odtąd wyłącznie kwestie senackie.

– Sytuacja jest ogólnie bardzo dobra. Od dawna było wiadomo, że nie będzie żadnej wspólnej listy, a atmosferę podgrzewali tylko w Platformie. Podejrzewam, że ze względów wizerunkowych. Sprawę rozstrzygnął brak czynników zewnętrznych, które mogłyby przemawiać za potrzebą konstruowania takiej listy – mówi w rozmowie z „Wprost” ważnych polityk Nowej Lewicy.
Cały artykuł dostępny jest w 40/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 3

Czytaj także