Kto jest autorytetem dla młodych Polaków? „Czują się wykorzystani i zniechęceni”

Kto jest autorytetem dla młodych Polaków? „Czują się wykorzystani i zniechęceni”

Jan Paweł II na pl. Świętego Piotra w 2000 roku
Jan Paweł II na pl. Świętego Piotra w 2000 roku Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
Kto jest dziś dla młodych Polaków wzorem do naśladowania i komu najbardziej ufają? – To trudne pytanie nie tylko dla mnie, ale i również dla nich samych. I tak też pokazują badania. Wielu z młodych, nie widząc tych wzorców, zupełnie odrzuca instytucję autorytetu. Ale prawda jest taka, że młody człowiek potrzebuje przewodników po rzeczywistości. Na pewno jednak Kościół nie spełnia ich oczekiwań, bo jest zepsuty. Młodych zniechęcają do siebie także politycy i telewizja publiczna, a nauczyciele, ustawiani do pionu przez urzędników, mają serdecznie dość – mówi w rozmowie z „Wprost” dr Konrad Maj z Katedry Psychologii Społecznej Uniwersytetu SWPS.

Agnieszka Szczepańska, „Wprost”: Po reportażu TVN24 „Franciszkańska 3” nastąpiło istne trzęsienie ziemi. Podzieliliśmy się na obrońców i krytyków Jana Pawła II. Ale co dalej? Pomnik, jaki budowaliśmy papieżowi przez lata, runie, autorytet „wielkiego Polaka” upadnie, a może już upadł?

Dr Konrad Maj: Nie powiedziałbym, że dziś papież jest autorytetem dla znaczącej części polskiego społeczeństwa.

A kim jest?

Symbolem, postacią historyczną, Polakiem znanym na całym świecie. Jeśli popatrzymy na młode pokolenie, które go nie zna, nie pamięta, to jego wpływ na nich jest mocno ograniczony.

A pielgrzymki do Polski, osobiste wspomnienia rodziców czy dziadków? To obraz, który zatarł się w świadomości młodych?

To obraz, który do współczesności nie pasuje. Nie sądzę, by papież nadal mocno wpływał na stan umysłów polskiej młodzieży. U starszych pojawiło się z kolei uczucie dysonansu z uwagi na ostatnie doniesienia medialne. Ale to narastało. Już wcześniej wyszły na jaw niewygodne fakty związane z postawą kardynała Stanisława Dziwisza, bliskiego współpracownika Jana Pawła II i wiele osób zadawało sobie pytanie: skoro arcybiskup był zaangażowany w tuszowanie pedofilii, to jak się do tego odnosił jego przełożony? Dziś wiemy, że był w cały proceder zaangażowany.

To poważny problem szczególnie dla wierzących.

I dla osób, które żyły w czasie komuny.

Papież był dla nich nośnikiem otuchy, dawał nadzieję na lepsze i jego zasługi na tym polu są niepodważalne. Wspierał Polaków na arenie międzynarodowej.

Komuna dawno upadła, inne wartości nabrały znaczenia – ochrona dzieci, ich praw, kwestia wolności.

Dzisiejszy świat wartości nie pasuje do tego, o czym mówił papież – człowiek ultrakonserwatywny. Młodzi, którzy spoglądają na jego nauczanie, widzą niedopasowanie. Trudno zatem, by był dla nich autorytetem.

Cały wywiad dostępny jest w 12/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.