Marsze Papieskie planowane są w różnych miejscach w kraju, a główny ma przejść przez stolicę 2 kwietnia. Takie wydarzenie nie odbędzie się jednak w Poznaniu, gdzie za organizację odpowiadać miało małżeństwo katechetów: Anna i Jacek Sommerowie z parafii pw. Jana Jerozolimskiego. Wierni chcieli jednak uzyskać wsparcie Kościoła i prosili w liście do metropolity poznańskiego abp. Stanisława Gądeckiego o zaangażowanie grup parafialnych i porządkowych.
Organizatorzy Marszu Papieskiego rozczarowani
– Będzie to wyraz sprzeciwu wobec szkalowania Papieża Polaka, lekceważenia jego nauczania i nasze publiczne świadectwo przywiązania do wartości moralnych, które głosił! – tłumaczył Jacek Sommer na łamach gazety. Na marsz zaczęli się już umawiać kibice Lecha, a jeden z nich miał według „Wyborczej” pisać o uzyskaniu szczegółów od „oddziału PiS”. Ostatecznie jednak cały projekt upadł.
– Myślałem, że moja prywatna inicjatywa spotka się ze zrozumieniem poznańskich kręgów kościelnych, począwszy od Pałacu Arcybiskupiego, a skończywszy na lokalnych wspólnotach. Niestety, nic z tych rzeczy. Wszędzie napotykam na mur i opór. Jestem bezsilny wobec takiej postawy ze strony tych, od których spodziewałem się choćby moralnego wsparcia – przyznał Sommer.
Zamiast Marszu Papieskiego zorganizowana miała zostać jedynie krótka procesja z katedry pod pomnik Jana Pawła II na Ostrowie Tumskim. Okazało się jednak, że i ten pomysł się nie uda. Obecnie stanęło na czuwaniu modlitewnym pod krzyżem na Łęgach Dębińskich o godzinie 15.
Sommer: Nie jestem w stanie wziąć odpowiedzialności za bezpieczeństwo
Wspomniany abp Stanisław Gądecki namawia poznaniaków do udziału w drodze krzyżowej w piątek 31 marca. Ma ona przejść z kościoła pw. św. Małgorzaty na Śródce do pomnika św. Jana Pawła II na Ostrowie Tumskim. „Wyborcza” postanowiła spytać o całą sprawę w poznańskiej kurii.
– Trudno mi ustosunkowywać się do innych inicjatyw w obronie dobrego imienia papieża ani tym bardziej wypowiadać się na ten temat w odniesieniu do innych miast w Polsce – odpowiedział ks. Maciej Szczepaniak.
Z kolei Jacek Sommer odpisał „Wyborczej”, powołując się na chęć zachowania jedności ogólnopolskiego marszu w Warszawie. – W pojedynkę nie jestem w stanie wziąć odpowiedzialności za bezpieczeństwo uczestników, co liczy się dla mnie najbardziej, i stąd taka decyzja – argumentował dodatkowo.
Czytaj też:
Polacy ocenili burzę wokół Jana Pawła II. Ponad połowa ma jednoznaczną opinięCzytaj też:
Franciszek zwrócił się do Polaków. Poprosił o odbudowę relacji z duchownymi
Komentarze