Rzecznik prokuratury, prok. Norbert Antoni Woliński, poinformował, że dochodzenie dotyczy „publicznego znieważenia grupy ludności żydowskiej z powodu jej przynależności narodowej oraz publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i wyznaniowych”.
Zgodnie z art. 257 Kodeksu karnego, za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Prokuratura podjęła działania z urzędu, rejestrując materiały i przypisując je do referenta, który oceni, czy wypowiedzi Brauna wyczerpują znamiona przestępstwa.
Braun pod lupą prokuratury po debacie. Chodzi o słowa o Żydach
Podczas debaty Grzegorz Braun wyraził kontrowersyjne opinie na temat Izraela i symboli upamiętniających Powstanie w Getcie Warszawskim. Stwierdził: „Nie graniczymy z żydowskim państwem położonym w Palestynie, bo wówczas ludobójcza polityka, reklamowana przez ministrów, rabinów i generałów państwa Izrael, mogłaby łatwo zwrócić się przeciw nam”.
Braun odniósł się również do symbolu żółtego żonkila, który nosił Rafał Trzaskowski podczas obchodów rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim, mówiąc: „Parę dni temu był pan oflagowany tym żydowskim żonkilem – tym znakiem hańby i podległości”.
„O czym pan mówi? Jakiej hańby? To było powstanie w getcie. O czym pan opowiada? To są bohaterowie naszej historii. Coś nieprawdopodobne. Ja tego nie będę słuchał” – zripostował kandydat Koalicji Obywatelskiej.
Reakcja Magdaleny Biejat
Magdalena Biejat, kandydatka Nowej Lewicy na prezydenta, stanowczo potępiła wypowiedzi Brauna. W mediach społecznościowych napisała: „Demokracja to przestrzeń ścierania się poglądów. Czasem skrajnych. Ale ta wolność ścierania się poglądów nie może być usprawiedliwieniem propagowania nienawiści. I to powinno łączyć wszystkich ponad podziałami.
W sprawie nienawistnych wypowiedzi Grzegorza Brauna, które padły podczas dzisiejszej debaty, złożę jutro doniesienie do prokuratury”.
Podczas spotkania wyborczego w Białymstoku Biejat określiła wypowiedzi Brauna jako „obrzydliwy, antysemicki ściek” i dodała: „To były słowa nienawiści i podburzanie do nienawiści skierowane przeciwko Żydom i Ukraińcom. To były słowa, dla których nigdy nie powinno być miejsca w debacie publicznej. Słowa, za które ten człowiek powinien po prostu wylądować w więzieniu”.
Wybory prezydenckie w Polsce zaplanowane są na 18 maja 2025 roku. Wśród kandydatów znajdują się m.in.: Artur Bartoszewicz, Magdalena Biejat, Grzegorz Braun, Szymon Hołownia, Marek Jakubiak, Maciej Maciak, Sławomir Mentzen, Karol Nawrocki, Joanna Senyszyn, Krzysztof Stanowski, Rafał Trzaskowski, Marek Woch i Adrian Zandberg.
Czytaj też:
To on wygrał debatę prezydencką. Polacy nie mają wątpliwościCzytaj też:
Ekspertka oceniła stylizacje kandydatów na prezydenta. Wspomniała o „trumiennym garniturze”
