Czerwone korale, manipulacja telepatyczna i sprawa sprzed 35 lat. Wiemy, czego dotyczą protesty wyborcze

Czerwone korale, manipulacja telepatyczna i sprawa sprzed 35 lat. Wiemy, czego dotyczą protesty wyborcze

Lokal wyborczy, zdjęcie ilustracyjne
Lokal wyborczy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / MOZCO Mateusz Szymanski
Sąd Najwyższy zarejestrował 61 protestów wyborczych – dowiedział się „Wprost”. Zgłoszone zarzuty obejmują szeroki wachlarz możliwych uchybień – od czerwonych korali po... manipulację telepatyczną.

Karol Nawrocki pokonał w drugiej turze wyborów prezydenckich Rafała Trzaskowskiego, zdobywając o ponad 369 tys. głosów więcej niż jego rywal. W poniedziałek 2 czerwca Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki, a po ich podaniu ruszył czas na wnoszenie protestów wyborczych do Sądu Najwyższego. Termin ich zgłaszania upłynie po dwóch tygodniach – 16 czerwca.

Rośnie liczba protestów wyborczych. SN ujawnił najnowsze dane

Monika Drwal z zespołu prasowego Sądu Najwyższego poinformowała redakcję „Wprost”, że dotychczas zarejestrowano 61 protestów przeciwko wyborowi Prezydenta RP. We wtorek 10 czerwca Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN rozpatrzyła sześć z nich i podjęła decyzję o pozostawieniu ich bez dalszego biegu.

Uzyskaliśmy także informacje, co stanowiło przyczyny złożenia protestów wyborczych. Wśród zgłoszeń pojawiło się m.in. takie, które odnosiło się do sytuacji z Warszawy, gdzie członkowie jednej z komisji założyli czerwone korale. Ten element biżuterii w czasie kampanii stanowił symbol, który kojarzył się z Joanną Senyszyn. Senyszyn wprawdzie nie awansowała do drugiej tury wyborów prezydenckich, ale koralami obdarowała żonę ubiegającego się o urząd Rafała Trzaskowskiego.

Inny protest sięgał do zdarzeń sprzed 35 lat, kolejny dotyczył kwestii tak podstawowej jak niedostosowanie lokali do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, a jeszcze inny odwoływał się do metafizyki i pojawiła się w nim wzmianka o telepatii.

Czego dotyczą protesty wyborcze? Manipulacja telepatyczna to początek listy

Jak poinformowała Monika Drwal, wybrane zarzuty, jakie do tej pory pojawiły się w protestach, to (została zachowana oryginalna pisownia – red.):

  • Organy wyborcze nie przeszły lustracji zgodnie z ustawą z 2006 r. i sądy, organy Policji, organy Prokuratury, radni, burmistrzowie, adwokaci i radcy NIE złożyli wymaganych oświadczeń lustracyjnych.
  • Doszło do manipulacji telepatycznej w postaci zniechęcania przy użyciu telepatii do wzięcia udziału w wyborach i głosowania na Kandydata Rafała Trzaskowskiego, co skutkowało dalej fałszywymi wynikami wyborów.
  • Wiceprzewodniczący jednej z obwodowych komisji wyborczych we wpisie na portalu X (dawniej Twitter) jednoznacznie stwierdził, że jego komisja nie przyjmuje zaświadczeń o prawie do głosowania poza miejscem stałego zamieszkania, ograniczając prawo do głosowania jedynie dla osób wpisanych do spisu wyborców.
  • W jednym z lokali wyborczych na terenie Warszawy dwóch członków komisji wyborczej pojawiło się z wyraźnymi czerwonymi koralami – rekwizytem jednoznacznie kojarzonym z kampanią jednego z kandydatów.
  • Istnieje uzasadnione podejrzenie, że część obywateli wykorzystała możliwość głosowania na podstawie zaświadczeń kilkukrotnie w różnych lokalach wyborczych, odwiedzając po kolei kolejne komisje w różnych miejscowościach.
  • Nieważność wyboru Prezydenta RP w dniu 9 grudnia 1990 r. i do czasu zakończenia tego postępowania wnoszący o: zawieszenie terminu do złożenia protestu przeciwko wyborowi Prezydenta RP w dniu 1 czerwca 2025 r.
  • Niedostosowanie lokali wyborczych do potrzeb osób niepełnosprawnych.

„Cuda nad urnami”. PKW wydała komunikat