Koniec roku to czas, kiedy roi się od podsumowań i przeróżnych zestawień. Recenzje Polaków dosięgają nie tylko sportowców, osobistości ze świata kultury, ale także polityków.
Trzaskowski z bolesną porażką, Hołownia z serią potknięć
Dla tych ostatnich kulminacyjnym punktem 2025 r. były wybory prezydenckie. Wybory, których – jak mówiło wielu ekspertów – Rafał Trzaskowski nie miał z kim przegrać. I chociaż o zwycięstwie Karola Nawrockiego zdecydowało niespełna 400 tys. głosów w skali kraju – a może właśnie dlatego – porażka prezydenta Warszawy była bardzo dotkliwa.
Pamięci o 2025 r. z pewnością nie będzie pielęgnował Szymon Hołownia. W wyborach prezydenckich zdobył 4,99 proc. głosów, przez co przylgnęła do niego łatka „marszałka promocyjnego”. Kilka tygodni temu – zgodnie z umową koalicyjną – przestał kierować pracami niższej izby polskiego parlamentu. Koło nosa przeszło mu także stanowisko w ONZ-ie, o które zabiegał. Gdyby tego było mało, notowania Polski 2050 trą po dnie i pojawiają się pytania, czy to ugrupowanie może jeszcze marzyć o przekroczeniu progu wyborczego.
Podobną obawę może mieć wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który jednocześnie jest liderem Polskiego Stronnictwa Ludowego. I chociaż można powtarzać zgraną kartę, że sondaże to nie wszystko, zarysowuje się wyraźny – przykry dla PSL-u – trend.
Rekonstrukcyjna miotła, trudne chwile Tuska i Kaczyńskiego. Kto przegrał 2025 r?
Do grona polityków, którzy nie będą często wspominać 2025 r., można zaliczyć także zarówno byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, jak również byłą szefową resortu zdrowia Izabelę Leszczynę. Oboje stracili stanowiska w czasie rekonstrukcji rządu Donalda Tuska, a dzisiaj ich pozycja w polskiej polityce jest marginalna.
Opozycja jako przegranego 2025 r. nieustannie wskazuje premiera, którego gabinet jest dość krytycznie oceniany przez Polaków ze względu na tempo realizacji obietnic wyborczych. Z kolei koalicja rządząca wskazuje, że to Jarosław Kaczyński jest na równi pochyłej, bo notowania PiS-u spadają, wewnątrz toczy się walka między frakcjami i to nie parlamentarzyści z partii a Karol Nawrocki wiedzie prym na prawicy.
W 2025 r. głośno było także o Zbigniewie Ziobrze, którego doprowadzenie przed komisję śledczą ds. Pegasusa przerodziło się w serial o zabarwieniu tragikomicznym. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powtarza, że jego poprzednika dosięgnie sprawiedliwość, a Zbigniew Ziobro odpowiada, że za rządów Donalda Tuska na żadną sprawiedliwość nie można liczyć.
Trzaskowski, Hołownia i Tusk. Polacy wskazali największych przegranych. Sondaż dla „Wprost”
W nowym sondażu, który na zlecenie „Wprost” zrealizowała pracownia SW Research, zapytaliśmy Polaków, kto ich zdaniem zasłużył na miano największego politycznego przegranego 2025 r. Na pierwszym miejscu zestawienia znalazł się Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy uzyskał 20,5 proc. głosów. Na drugiej pozycji jest Szymon Hołownia z wynikiem 17 proc., a na najniższym miejscu na podium uplasował się Donald Tusk. Premiera polskiego rządu wskazało 16,6 proc. respondentów.
W dalszej części zestawienia znaleźli się: Zbigniew Ziobro (12,6 proc.), Jarosław Kaczyński (8,5 proc.), Adam Bodnar (2 proc.) i ex aequo Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Izabela Leszczyna (po 1,2 proc.). 1,5 proc. badanych uważa, że na miano największego przegranego zasługuje ktoś inny, a 18,9 proc. badanych nie ma zdania w sprawie.
„Cała drużyna piłkarska wraz z rezerwowymi”. Ekspert wymienił listę przegranych
O politycznych przegranych mówił w wywiadzie dla Interii prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego. – O ile wśród zwycięzców z trudem można było znaleźć obsadę podium, to myślę, że w wypadku przegranych można by stworzyć całą drużynę piłkarską wraz z rezerwowymi. Trzaskowski to oczywisty numer jeden. Od pięciu lat funkcjonował jako pewny zwycięzca wyborów prezydenckich, a po tegorocznej porażce nie wiadomo, czy i kiedy dostanie jakąkolwiek szansę na powrót do ubiegania się o istotne politycznie funkcje – powiedział politolog.
– Na pewno wśród przegranych są też liderzy dwóch głównych partii, czyli Tusk i Kaczyński. Żaden nie rozwiązał swoich strukturalnych problemów w partii, przedłużyli jedynie swoje trwanie: jeden dzięki zwycięstwu Karola Nawrockiego, drugi dzięki konsumpcji mniejszych partii koalicyjnych. Do tego dodałbym obu liderów Trzeciej Drogi. Pięć lat temu Władysław Kosiniak-Kamysz mógł zostać liderem całej antypisowskiej opozycji w czasie wyborów prezydenckich, a dzisiaj jest liderem partii trwale poniżej pięcioprocentowego poparcia, który jedyne co będzie mógł tej partii prawdopodobnie zaoferować to wspólna lista z Platformą – analizował ekspert.
– Szymon Hołownia, czego się nie dotknął w tym roku, to wychodziło inaczej niż chciał. Ciekawe, że okoliczności jego porażki są typowe dla polityków z jego generacji. Naiwna wiara w siłę marketingu politycznego i osobistej popularności lidera doprowadziły do katastrofy – kontynuował.
Dwa zaskakujące typy politologa? „Zniknął jak meteor”
Prof. Rafał Chwedoruk do grona politycznych przegranych zaliczył także Adriana Zandberga i Andrzeja Dudę. Zdaniem eksperta lider Partii Razem nie umiał przekuć osobistego sukcesu w wyborach prezydenckich na coś większego w ujęciu strategicznym. Z kolei były prezydent – w ocenie politologa – „tak jak nagle pojawił się w wielkiej polityce, tak odegrał swoją rolę i zniknął jak meteor”.
Badanie zostało zrealizowane w dniach 30-31 grudnia 2025 r. przez agencję SW Research metodą wywiadów on-line na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 822 wywiady z reprezentatywną ze względu na łączny rozkład płci, wieku i wielkość miejscowości próbą Polek i Polaków powyżej 18. roku życia. Wyniki zostały zaokrąglone do pierwszego miejsca po przecinku.
Czytaj też:
Polacy „rozdali” prezenty politykom. Nawrocki i Tusk na czele. Sondaż dla „Wprost”Czytaj też:
Kaczyński ma powód do namysłu. Polacy wysłali mu ważny sygnał. Nowy sondaż
