Nowe wieści ws. Iwony Wieczorek. Skorumpowany policjant i tajemnicze ognisko

Nowe wieści ws. Iwony Wieczorek. Skorumpowany policjant i tajemnicze ognisko

Iwona Wieczorek
Iwona Wieczorek Źródło: Facebook / archiwum rodzinne
Iwona Wieczorek zaginęła w Sopocie 15 lat temu. Historia 19-latki pozostaje jedną z największych zagadek kryminalnych w Polsce.

Iwona Wieczorek w lipcu 2010 roku poszła ze swoimi znajomymi na imprezę w Sopocie. Przed godz. 3:00 była widziana przed jednym z klubów. Następnie zdecydowała się iść piechotą do domu w gdańskiej dzielnicy Jelitkowo.

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Nastąpi przełom w sprawie?

W toku śledztwa ustalono, że 19-latka podjęła próby nawiązania kontaktu ze swoimi znajomymi. Wysłała m.in. wiadomość do swojej przyjaciółki Adrii S., w której informowała, że „czeka na drugim wejściu na molo”. Dwadzieścia minut później wspomniała, że „ktoś ją zaczepia”, jednak nie podała szczegółów.

Po raz ostatni kamery miejskiego monitoringu zarejestrowały nastolatkę o godzinie 4:12. Od tego momentu ślad po niej się urywa. Mimo licznych śledztw i akcji poszukiwawczych, tajemnicy zaginięcia Iwony Wieczorek nie udało się rozwiązać.

23 czerwca do Prokuratury Krajowej trafiło pismo z najważniejszymi ustaleniami dwójki dziennikarzy śledczych – Mikołaja Podolskiego oraz Marty Bilskiej, którzy przeszło dwa lata pracowali nad książką poświęconą zaginięciu nastolatki. – Nasze ustalenia windują do nawet powyżej 50 proc. szansę na znalezienie Iwony. Mamy bardzo dużo konkretów – stwierdził dziennikarz w rozmowie z Onetem.

Szokujące ustalenia ws. Iwony Wieczorek

Mikołaj Podolski przyznał, że podczas pracy nad książką najbardziej zaniepokoił go wątek skorumpowanego policjanta, który przewinął się w jednej z historii, którą usłyszał. – Być może ten policjant coś zataił przed swoimi przełożonymi. W książce bardzo dokładnie przestudiowaliśmy szereg błędów popełnionych przy tej sprawie przez policję. Jesteśmy tym przerażeni. To wyglądało jak jakaś dywersja policyjna – stwierdził dziennikarz.

W jego opinii „na początku śledztwa praca policji została całkowicie skopana”. – Śledczy kompletnie na początku zawalili tę sprawę. A potem bardzo wiele osób zachorowało na amnezję. Jestem zniesmaczony postawą otoczenia Iwony na przesłuchaniach. Tam było tyle osób, które dostały sklerozy, że idzie się przerazić – ocenił.

Tajemnicze ognisko w Sopocie

Z kolei Marta Bilska wspomniała o ognisku, które odbywało się w dniu zaginięcia Iwony Wieczorek. – To była impreza urodzinowa, gdzie Iwona dostała zaproszenie, ale wybrała wtedy Dream Club. Ognisko było na trasie jej powrotu. Przypuszczamy, że Iwona mogła chcieć tam zajrzeć, nawet po to, by zobaczyć, kto tam jeszcze jest – podkreśliła autorka książki o zaginięciu nastolatki.

– Ale motyw tego ogniska został w śledztwie bardzo pobieżnie potraktowany – dodała.

Czytaj też:
Zaginęła 9-letnia Vanessa. Ślad urywa się na przystanku autobusowym
Czytaj też:
Zaginęło trzech nastolatków. Dramatyczna akcja na jeziorze

Źródło: Onet.pl