– Stawiania namiotów nie możemy zabraniać, ale jeśli ktoś zatrzymuje, legitymuje, podszywając się pod funkcjonariuszy, będzie musiał liczyć się z konsekwencjami – Nie ma miejsca na łamanie pawa – zadeklarował Kierwiński, podkreślając, że obywatelskie inicjatywy muszą funkcjonować wyłącznie w granicach prawa.
Słowa nowo powołanego szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji to odpowiedź na deklarację ROG, która dotyczy tworzenia placówek w całym kraju.
Według informacji opublikowanych na stronie ROG, akcje ruchu obejmują na razie protesty na granicach w Zgorzelcu, Gorzowie, Słubicach, Częstochowie, Radomiu, Gubinie, Piotrkowie Trybunalskim i Siedlcach. Działania Ruchu mają jednak eskalować również na inne regiony, o czym ROG poinformował w swym newsletterze.
Sondaże: kto popiera, a kto jest przeciw?
Na tle rosnącej aktywności ROG pojawiają się napięcia w społeczeństwie. Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z 21 lipca 2025 roku wykazał, że 60,4 % badanych opowiada się przeciw fizycznej roli Ruchu Obrony Granic w ochronie granicy wraz ze Strażą Graniczną (52,3 % – zdecydowanie, 8,1 % – raczej nie); jedynie 34 % popiera takie działania (18,8 % – zdecydowanie, 15,2 % – raczej).
Z kolei sondaż Opinia24 z 18 lipca 2025 roku pokazuje wyższą akceptację – 54 % respondentów ocenia obywatelskie patrole na granicy z Niemcami jako pozytywne (30 % – zdecydowanie dobrze, 24 % – raczej dobrze), natomiast 34 % ma sporą awersję.
Od 7 lipca polski rząd wprowadził czasowe kontrole na granicach z Niemcami i Litwą. Zaostrzone zostały również przepisy – zakazano obywatelskich patroli i fotografowania przejść granicznych, które uznano za infrastrukturę krytyczną.
Bąkiewicz w ogniu krytyki
We wtorek dziennikarz serwisu „Goniec” ujawnił nagranie z ukrytej kamery, które rzuca nowe światło na działalność tzw. Ruchu Obrony Granic. Na filmie słychać Roberta Bąkiewicza, byłego lidera Marszu Niepodległości, który instruuje uczestników spotkania, jak zachowywać się podczas konfrontacji z policją, żeby nakręcić dobry film do mediów społecznościowych o wysokiej oglądalności.
Materiał najprawdopodobniej zarejestrowano w trakcie jednej z „interwencji” prowadzonych przez Ruch Obrony Granic. Na nagraniu słychać, jak Robert Bąkiewicz kreśli wizję konfrontacji z funkcjonariuszami policji i sugeruje, jak ją wykorzystać do zyskania popularności w mediach społecznościowych. Mówi zza kadru:
– „Wyobrażasz sobie, ja jestem 'psem' i ty krzyczysz: 'Zostaw mnie, przecież ja bronię polskiej granicy, Niemcy puszczają na ten... Ja nic do was nie mam'” – mówi Bąkiewicz, instruując następnie, co należy mówić dalej. – „My robimy dobre rzeczy, my ratujemy Polskę” – kontynuuje i, wskazując na jedną z osób obecnych podczas spotkania, dodaje: – „Krzyczysz, a on cię nagrywa. Filmik idzie i w ciągu trzech godzin masz, człowieku, 2 mln – to ja ci gwarantuję”.
Materiał został ostro skrytykowany przez komentatorów i opinię publiczną jako próba manipulacji politycznej.
Czytaj też:
Marsze przeciw migracji. Niemieckie media krytycznie o organizatorach i uczestnikachCzytaj też:
Ruch Obrony Granic z Bąkiewiczem? Tak ocenili go Polacy
