W nocy z 19 na 20 sierpnia w miejscowości Osiny w województwie lubelskim doszło do eksplozji. Na pole kukurydzy spadł niezidentyfikowany obiekt. Szczęśliwie w wyniku zdarzenia nikt nie został ranny. Uszkodzone zostały natomiast trzy domy, ponieważ eksplozja była na tyle silna, że z okien wypadły szyby.
Niezidentyfikowany obiekt spadł w Polsce. Doszło do eksplozji
Służby przekazały, że na chwilę obecną nie ma pewności, czym jest tajemniczy obiekt. Marcin Józwik z łukowskiej policji wyjaśnił, że w promieniu kilkudziesięciu metrów od miejsca eksplozji funkcjonariusze natrafili na porozrzucane liczne nadpalone plastikowe i metalowe elementy. Portal Łuków.TV podał, że na miejscu zajścia powstał krater, znaleziono także obiekt przypominający śmigło.
Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek powiedział na antenie Polskiego Radia Jedynki, że nie ma żadnych dowodów ani wystarczających przesłanek aby twierdzić, że jest to pocisk.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że po przeprowadzeniu wstępnych analiz zapisów systemów radiolokacyjnych, minionej nocy nie zarejestrowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej ani z kierunku Ukrainy, ani Białorusi.
Eksplozja na Lubelszczyźnie. Trop prowadzi do Rosji?
Do sprawy odniósł się również szef MON. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że aktualnie każda wersja musi być brana pod uwagę. – Systemy radiolokacyjne, według wstępnej analizy nie zanotowały naruszenia przestrzeni powietrznej. Co nie oznacza, że nie będziemy tego weryfikować – mówił polityk.
Według ministra obrony narodowej najprawdopodobniej mówimy o dronie. – Nie nosi on na razie znamion świadczących o charakterze militarnym. Nie należy wykluczyć, że mamy do czynienia z dronem przemytniczym – wyjaśnił.
Z kolei z ustaleń Rzeczpospolitej wynika, że obiekt, który w nocy z wtorku na środę eksplodował na polu kukurydzy w miejscowości Osiny, to dron typu Shahed jednostka typu 131 lub 136. Jest to obiekt, którego produkcję z wykorzystaniem własnych elementów wyposażenia elektronicznego, Rosja rozpoczęła w 2023 roku.
Czytaj też:
Pożar na Dworcu Centralnym w Warszawie. Ewakuowano kilkadziesiąt osóbCzytaj też:
Wielki pożar na Kaszubach. Strażak wpadł do środka hali z ośmiu metrów
