W środę, kilka godzin po wieczerzy, do której w całej Polsce zasiedli Polacy, doszło do dramatu. Jak podaje TVN24, z jednego z mieszkań w zachodniej części Małopolski dobiegały niepokojące odgłosy. Później okazało się, że znajdowała się tam 88-latka. „Krzyczała o pomoc” – pisze redakcja stacji.
Do wskazanej lokalizacji wezwano m.in. zespół ratownictwa medycznego, ale ostatecznie pod budynkiem zaroiło się od przedstawicieli różnych rodzajów służb.
Groźne zdarzenie w Oświęcimiu. Strażacy musieli wyważyć drzwi
KPP w Oświęcimiu podaje, że w mieszkaniu interweniowali nie tylko funkcjonariusze policji, ale także strażacy z lokalnych jednostek. Obecna była tam także karetka pogotowia. 88-latka wymagała pilnej pomocy. „Aby dostać się do jej mieszkania, strażacy wyważyli drzwi. Kobieta trafiła do szpitala. Policjanci powiadomili jej rodzinę” – dowiadujemy się z komunikatu prasowego, który zespół prasowy komendy opublikował na platformie X.
Jak dowiedział się TVN24, akcja ratunkowa prowadzona była tuż po północy, a więc w czwartek (25 grudnia), pierwszego dnia Świąt. Pomoc wezwała jedna z kobiet, która wybrała na smartfonie ogólnopolski, alarmowy numer telefonu – 112.
Aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa miejscowej KPP, przekazała stacji, że ostatecznie seniorka okazała się „nie być w stanie zagrażającym życiu”, ale „wymagała dalszych badań”.
Przykry incydent tuż po Wigilii. Policjantka zwróciła się z apelem do użytkowników sieci
Funkcjonariuszka pochwaliła sąsiadkę 88-latki, która niezwłocznie wezwała pomoc, gdy tylko usłyszała – z pewnością mrożące krew w żyłach – odgłosy z mieszkania starszej kobiety. „Zasługuje na podziękowania za czujność i prawidłową reakcję” – zaznaczyła mundurowa, cytowana przez TVN24.
Przy okazji zaapelowała do internautów, by na co dzień zwracali uwagę na osoby samotne – szczególnie os. starsze lub niepełnosprawne w swoim otoczeniu i poprosiła, by w podobnej sytuacji zachowali się na wzór sąsiadki seniorki.
Czytaj też:
Pożar hotelu na Podlasiu. Strażacy przez całą noc walczyli z ogniemCzytaj też:
Tajemnicze zaginięcie 34-latka. Tam widziany był po raz ostatni
