Nawrocki odpowiedział Trumpowi. Prof. Nałęcz: Można temu tylko przyklasnąć

Nawrocki odpowiedział Trumpowi. Prof. Nałęcz: Można temu tylko przyklasnąć

Karol Nawrocki i Donald Trump na spotkaniu w Davos
Karol Nawrocki i Donald Trump na spotkaniu w Davos Źródło: Materiały prasowe / Mikołaj Bujak/KPRP
Prezydent Nawrocki zaskakuje swoim umiarem, do którego nas nie przyzwyczaił. Najwyraźniej obawia się, że bezkrytyczny udział w inicjatywie Trumpa i to na wyłączną, własną odpowiedzialność jest zbyt ryzykowny i kosztowny – mówi „Wprost” prof. Tomasz Nałęcz, historyk i były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Donald Trump zaprosił światowych przywódców, by w czwartek, w Davos, wzięli udział w ceremonii podpisania statutu Rady Pokoju. Już wiadomo, że Karol Nawrocki nie podpisze się pod tą inicjatywą. „Udział Polski w Radzie Pokoju jest ważny, natomiast tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną, co zostało przyjęte ze zrozumieniem przez prezydenta USA” – skomentował w TV Republice polski prezydent. Słusznie?

Prof. Tomasz Nałęcz: Można temu tylko przyklasnąć. To celny i rozważny komentarz. Prezydent Nawrocki zaskakuje swoim umiarem, do którego nas nie przyzwyczaił. Najwyraźniej obawia się, że bezkrytyczny udział w inicjatywie Trumpa i to na wyłączną, własną odpowiedzialność, jest zbyt ryzykowny i kosztowny – rodakom mogłoby się nie spodobać, że zasiądzie obok Putina i Łukaszenki w organizacji wspierającej proizraelską politykę amerykańskiej administracji.

Z drugiej strony prezydencki minister Marcin Przydacz krytykował opinię z MSZ, o którą prosił kilka dni temu Pałac Prezydencki. Mówił, że opinia była lakoniczna i kompromitująca, więc czytał ją z uśmiechem na twarzy. Co pan na to?

Źródło: Wprost