Donald Trumpprzerwał niespodziewanie milczenie w niedzielę wieczorem, w wywiadzie telefonicznym dla Daily Mail, w którym zdradził kulisy operacji wojskowej, rozpoczętej w sobotę wraz z Izraelem przeciwko Iranowi. Zapewnił, że wie o śmierci trzech amerykańskich żołnierzy, ale ich tożsamość jeszcze nie została ustalona. Obiecał, że spotka się ze wszystkimi rodzinami straconych żołnierzy w najbliższym czasie.
„To wspaniali ludzie. I wiecie, spodziewamy się, że takie sytuacje będą jeszcze miały miejsce. Mogą ginąć kolejni żołnierze” — powiedział amerykański prezydent Donald Trump.
Trump przyznał, że te trzy ofiary śmiertelne były pierwszymi w jego drugiej kadencji, ponieważ styczniowe pojmanie wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro i czerwcowy atak na irańskie obiekty nuklearne zakończyły się bez żadnej straty wśród amerykańskich żołnierzy.
Jak długo potrwa wojna na Bliskim Wschodzie
Trump ujawnił potencjalny harmonogram wojny z Iranem, sugerując, że walki mogą trwać przez najbliższe cztery tygodnie. Jeśli będzie taka możliwość, to zakończą się wcześniej. Jednak przy planowaniu tego ataku, w harmonogramie zaplanowaliśmy 4 tygodnie ostrej walki.
„Zakładaliśmy, że potrwa około czterech tygodni. Zawsze trwało to około czterech tygodni, więc – mimo że jest silny, duży kraj – zajmie nam to cztery tygodnie. Albo mniej” – wyjaśnił Trump.
Strajki po ataku USA
Prezydent pozostał otwarty na dalsze rozmowy z Irańczykami, ale nie mógł powiedzieć, czy „wkrótce” do nich dojdzie. Ma świadomość, że nie wszystko idzie zgodnie z planem, ale jest zadowolony z osiągniętych w ciągu dwóch dni efektów.
Prezydent udzielił wywiadu dziennikowi Daily Mail ze swojego ośrodka Mar-a-Lago, gdzie przebywał od czasu wydania rozkazu ataków na Iran. Jeszcze w niedzielę ma wrócić do Waszyngtonu.
Czytaj też:
Ropa, dolar i złoto po ataku na Iran. Eksperci kreślą czarny scenariuszCzytaj też:
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. MSZ nie wyśle po nich samolotów
