Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Antoni Skiba przekazał dziennikarzom wnioski z badania Mieszka R. przez biegłych psychiatrów. Eksperci stwierdzili, że student był w pełni niepoczytalny w momencie ataku na kampusie UW. Jak czytamy w komunikacie prokuratury, zdolność rozpoznania znaczenia czynów i zdolność pokierowania swoim postępowaniem były u mężczyzny „całkowicie zniesione”.
Zabójstwo na kampusie UW. Mieszko R. był niepoczytalny
Brak procesu i wiążącej się z nim ewentualnej kary więzienia nie oznacza jednak, że Mieszko R. wróci do normalnego życia. „Pozostawanie podejrzanego na wolności z dużym prawdopodobieństwem grozi ponownym popełnieniem przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości, związanego z jego chorobą psychiczną” – czytamy w informacjach podawanych przez warszawską prokuraturę.
Co więcej, biegli zaznaczali, że nawet przy zwolnieniu w przyszłości podejrzanego z zakładu psychiatrycznego, konieczne może być umieszczenie go w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Byłaby to pewnego rodzaju „forma długoterminowej, wyspecjalizowanej kontroli i ograniczenia ryzyka ponownego popełnienia ciężkiego przestępstwa przeciwko życiu”.
Obecnie Mieszko R. pozostaje w areszcie. Strony postępowania w sprawie morderstwa na UW dostaną teraz czas na zapoznanie się z opinią biegłych i złożenie wniosków o uzupełnienie ekspertyzy lub zasięgnięcie opinii u innych specjalistów. Prokuratura od razu zapowiedziała, że nie skorzysta z tej opcji, ponieważ nie widzi podstaw do kwestionowania opinii biegłych.
Zabójstwo na kampusie UW. 22-latek zabił 53-letnią pracownicę
W maju 2025 roku 22-letni student wydziału prawa zabił na terenie Uniwersytetu Warszawskiego 53-letnią portierkę. Zaatakował kobietę siekierą przy wejściu Audytorium Maximum. Jego ofiara zmarła na miejscu. – To było kilkadziesiąt ciosów, bardzo szybko zadawanych, pokrzywdzona próbowała się bronić – relacjonował w tamtym czasie prokurator Antoni Skiba. Jak dodawał, doszło też wówczas do znieważenia zwłok.
W ataku ranny został 39-letni pracownik Straży UW, który ruszył na pomoc zaatakowanej kobiecie. W stanie ciężkim trafił on do szpitala, który mógł opuścić po kilku dniach.
Czytaj też:
Morderstwo na kampusie UW. Jest decyzja sądu w sprawie Mieszka. R. Prawnik komentujeCzytaj też:
Skradzione w BUW-ie książki wystawiono na aukcji w Moskwie. Cena robi wrażenie
